
Sosy do sałatek i surówek, szumnie określane mianem dressingów będą sponsorowane przez Eksia. Konkretnie przez jego wiedzę. Od całkowitego plucia na samą myśl o nim powstrzymuje mnie fakt, że to on nauczył mnie gotować i nauczył mnie odwagi w kuchni i łączenia pozornie niepasujących rzeczy, które razem dawały kulinarne dzieło sztuki. Oczywiście nie było tak romantycznie i nastrojowo, bo Eksio najlepiej gotował na kacu, a jak miał mi przekazać wiedzę, to minę miał taką, jakby mu miało zęby wyrwać i z każdym przekazanym przepisem umierał mały szczeniaczek.
Niestety Eksio, a może stety, był pieprzonym kulinarnym geniuszem i tylko moja zajebistość, spryt i skromność wyniosła z tego związku coś więcej niż przeświadczenie, że bruneci to zapijaczone szuje. Któregoś dnia zaczęłam robić notatki. Miłość do notatek została, wiedza została i dzięki temu powstają fajne rzeczy.
Surówki i sałatki to jest bardzo wdzięczny temat. Nie potrzeba mikroskopu i wagi, nie trzeba trzymać się sztywno przepisów i bać się, że jak się da za dużo, albo coś pominie, to otworzy się otchłań i będzie na nas łypać z pogardą. Surówki i sałatki wymagają sosów. Najpopularniejsze zestawienie w tym pięknym kraju to sól, cytryna, oliwa i czasem czosnek. A co gdyby zaszaleć? Gdyby każdy dzień to inny sos?
Pokażę wam 10 moich sosów, które kocham i wielbię. Postaram się napisać, do czego pasują, ale chciałabym, żebyście zaszaleli, znaleźli swoje smaki i swoje połączenia. Jeśli coś pozmieniacie, to nie będę was nawiedzała w snach i straszyła wiecznym schabowym w mleku i cebuli. Lato powoli dogorywa. U mnie pewnie zaraz spadnie śnieg, więc kombinujcie, mieszajcie, chrupcie i wpadajcie w zachwyt głośno mlaszcząc.
10 najlepszych dressingów
Wszystkie dressingi przygotowuję w słoiczkach. Wlewam, wrzucam składniki, zamykam pokrywkę i potrząsam. Podaję w tych samych słoiczkach. Każdy może sobie nalać dowolną ilość, składniki sałatek czy surówek nie więdną uroczo. Jeśli podajecie dressingi na grillu lub w innym miejscu, gdzie jest ciepło, to do miski nasypcie kostki lodu, na to połóżcie słoiczki. Będzie fajnie wyglądało i utrzyma świeżość dressingów dłużej.
1. Dressing jogurtowy
- 500 g jogurtu naturalnego typu greckiego
- 3 ząbki czosnku przeciśnięte przez praskę
- 1 łyżka soku z cytryny
- 1 łyżeczka startej na najmniejszych oczkach tarki cebuli
- ½ pęczka drobno posiekanego szczypiorku
- 2 łyżki wody zimnej
- 1 łyżeczka miodu
- sól, pieprz do smaku.
2. Dressing malinowo – balsamiczny
- 6 łyżek octu balsamicznego
- 4 łyżki oliwy z oliwek
- 2 ząbki czosnku przeciśnięte
- 1 łyżeczka musztardy Dijon
- 1 łyżka dobrej konfitury malinowej
- sól, pieprz do smaku.
3. Dressing orzechowy
- 60 g masła orzechowego
- 1 łyżka sosu sojowego
- 2 łyżeczki miodu
- 1 łyżeczka świeżo mielonego pieprzu
- 2 łyżeczki octu jabłkowego
- 4 łyżki ciepłej wody
- ½ łyżeczki pieprzu cayenne, jeśli chcecie wersje pikantną
- sól, pieprz do smaku, ale ostrożnie, bo masło orzechowe jest słone, a cayenne ostry.
4. Dressing curry z tahini
- 60 g tahini jasnej (wymieszanej z olejem, który się oddziela w słoiczku)
- sok z połowy dużej cytryny
- 4 łyżki ciepłej wody
- 2 ząbki czosnku przeciśnięte przez praskę
- 1 łyżeczka syropu klonowego (lub miodu)
- 1 łyżeczka przyprawy curry w proszku
- ½ łyżeczki świeżego, tartego imbiru
- ½ łyżeczki mielonej kurkumy
- sól, pieprz do smaku.
5. Dressing bazyliowo – cytrynowy
- około 60 ml soku z cytryny
- 80 ml oliwy z oliwek
- 2 ząbki czosnku przeciśnięte przez praskę
- ½ łyżeczki musztardy Dijon
- ½ łyżeczki miodu
- 10 dużych liści bazylii, bardzo drobno posiekanych
- sól, pieprz do smaku.
6. Dressing pikantny mango
- 250 ml purée z mango (lub dwa owoce świeże, obrane, zmiksowane i przetarte przez sito)
- 1 papryczka jalapeno bardzo drobno posiekana (lub dwie, jeśli chcemy ostrzej)
- ½ pęczka posiekanej, świeżej kolendry
- sok z jednej całej limonki + otarta z niej skórka
- 3 łyżki oliwy z oliwek
- 2 łyżki ciepłej wody
- sól, pieprz do smaku.
7. Dressing miodowo – musztardowy
- 250 ml oleju roślinnego
- 2 łyżki musztardy stołowej lub kremu z gorczycy z miodem Konik
- 2 łyżki soku z cytryny
- 1 łyżka miodu
- sól, pieprz do smaku.
8. Dressing ziołowy z tahini
- 250 ml pasty sezamowej jasnej
- 150 ml zimnej wody
- sok z dwóch cytryn
- 5 ząbków czosnku przeciśniętych przez praskę
- ½ zielonego chilli bardzo drobno posiekanego
- 1 pęczek pietruszki
- ½ pęczka świeżej kolendry.
Ten sos w miarę ochładzania się będzie tężał. Wtedy wystarczy go ogrzać i wymieszać.
9. Dressing czosnkowy
- 7 ząbków czosnku przeciśnięte przez praskę – jak używacie młodego, to 5 wystarczy
- 250 ml kwaśnej gęstej śmietany
- 250 ml majonezu #teamkielecki
- 250 ml gęstego zsiadłego mleka
- 1 łyżeczka cukru
- sól i pieprz do smaku
- pęczek koperku – opcjonalnie.
Wszystko razem mieszamy i odstawiamy, żeby zaszedł magiczny proces, zwany w każdej kuchni przegryzaniem.
Jeśli nie potrzebujecie tyle sosu czosnkowego, to zróbcie z połowy składników. Pamiętajcie, że majonezu, śmietany i zsiadłego mleka musi być po równo.
10. Dressing serowy
- 500 g jogurtu naturalnego
- 2 łyżki majonezu
- 2 łyżki maślanki
- 3 ząbki czosnku przeciśnięte przez praskę
- 50 g startego parmezanu/oscypka lub innego twardego i ostrego sera
- 50 g sera gouda lub edamskiego
- 50 g sera pleśniowego pokruszonego
- sól, pieprz do smaku.
Ten dressing idealnie nadaje się do ciepłych dań. Temperatura lekko rozpuści sery. Dobrze jest zmiksować ten dressing przed wlaniem go do słoiczka. Jeśli będzie za gęsty, to wtedy można dodać jogurtu lub zwykłego mleka.
Z czym podawać dressingi?
W sumie ze wszystkim. Te gęste mogą służyć jako dipy. Te z miodem można użyć do pieczenia kurczaka, a ziołowe do ryby. Mango idealne jest do taco. Można polewać sałatki, surówki, potrawy z grilla, czy używać jako „mokrego” składnika do past kanapkowych. Kombinujcie.
