Kapkejsy – czyli mufiny czyli „goście przyszli, w panice nie wiem co zrobić”…
Będziemy potrzebowali:
– formy – taka blacha z dziurami 😛 no chyba, że jesteście posiadaczami silikonowych foremek do babeczek
– papilotki do formy
– pędzel – jak mamy silikonowe foremki, gdyż ciężko się smaruje palcem
– dwie miski
– rózgę – może być ta, którą dostaliście od mikołaja
– piekarnik – piszę to, bo zadano mi pytanie czy na patelni się da?
– drewnianą łopatkę
Dam wam przepis tzw. „podstawowy”, czyli to mieszamy, a potem ładujemy do tego to, co nam się żywnie podoba. Sprawdzone, więc z czystym sumieniem mogę się podzielić:
3 szklanki mąki pszennej
1/2 szklanki brązowego cukru
1 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
łyżeczka sody oczyszczonej
cukier wanilinowy
1 jajko
szklanka kefiru
3/4 szklanki oleju
do miski przesiewamy mąkę z proszkiem, cukrem brązowym i sodą. W osobnej misce ubijamy jajka z cukrem wanilinowym i olejem. Łączymy z mąką. Dolewamy po odrobinie mleka mieszając łopatką. Ciasto ma mieć konsystencję taką, że łyżka ma stać 😀 Uzyskawszy pożądany efekt myślimy na co mamy ochotę. Chcemy babeczki czekoladowe? Do ciasta dajemy sporo kakao i posiekaną czekoladę – chcemy na bogato? Do środka babeczek ładujemy nutellę ( łyżka ciasta do papilotki – łyżka nutelli – łyżka ciasta). Chcemy zdrowo – dajemy owoce, orzechy, otręby, marchewkę startą i przyprawy korzenne. Chcemy na słono -rezygnujemy z cukru i dodajemy odrobinę soli, przesmażony boczek, przyprawy, oliwki suszone pomidory.
Nie bójcie się eksperymentować, próbować 🙂 w końcu jak coś nie wyjdzie jest pretekst do kolejnego pieczenia 🙂




Ciasto nie musi być gęste ;P Z płynnego też wyjdą fajne muffiny 😉 Buzi :*
Podepniesz sobie Disqusa albo inne coś do komentowania w sieci blogów?
zainstaluje tylko muszę ogarnąć kuwetę 😀 na razie jestem w szale robienia wpisów i segregowania zdjęć 🙂