Keks

 

Jednym z moich postanowień na 2018 rok jest nauka pieczenia ciast. Ja sama. Żadnych kursów za ciężki pieniążek, tylko ja, składniki i przepis. Najprawdopodobniej trafi mnie szlag po dwóch tygodniach. Już wiem, że będę musiała zainwestować w utensylia kuchenne typu nowe foremki i cała reszta szajsu, które sprawiają, że podczas pieczenia nie masz ochoty wejść do wanny z włączonym tosterem. 2018 rok zyska najbardziej wkurzoną kucharkę świata! Do tej pory wychodzą mi ciasta ucierane, ciasta typu „wrzucić i zamieszać” oraz muffiny, bo te też jakoś akrobacji artystycznych nie wymagają.

Jednym z takich ciast jest keks. W większości domów piecze się go na Boże Narodzenie, ale u mnie Pan Keks wjeżdża na noworoczny stół. Mój keks jest bogaty w bakalie, kandyzowane skórki cytrusów, jest bez lukru, bo rodzinnie pałamy obrzydzeniem do lukrowanych ciast, jest bez proszku do pieczenia i z odrobiną sody. Przepis pałęta się w różnych kuchennych zapiskach od 1974, więc jest starszy niż ja, a jak wiadomo, starszy to mądrzejszy. Jest prosty do zrobienia, więc można śmiało robić, wychodzi.

Potrzebujemy:

  • 250 g mąki pszennej
  • 180 g cukru
  • 5 jajek
  • 250 g masła miękkiego w temperaturze pokojowej
  • ½ łyżeczki sody lub ½ łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1 łyżka mleka
  • około 350 g bakalii (można użyć gotowej mieszanki na keks lub skomponować swoją).

Mąkę przesiewamy. Bakalie mieszamy w osobnej miseczce z dwoma łyżkami mąki, to spowoduje, że bakalie nie opadną na dno ciasta. Białka oddzielamy od żółtek. Sodę lub proszek mieszamy z mlekiem. Masło ucieramy z cukrem na jasną, puszystą masę. Ucierając dalej, dodajemy stopniowo po jednym żółtku. Jak żółtka połączą się z masłem, to dajemy stopniowo mąkę i miksujemy tylko do połączenia składników. Białka ubijamy na sztywną pianę i ostrożnie drewnianą łyżką wkręcamy do masy.

Do tak powstałego ciasta delikatnie dodajemy bakalie i mleko z sodą lub proszkiem. Delikatnie łączymy. Ciast przekładamy do keksówki wyłożonej papierem do pieczenia lub wysmarowanej masłem i obsypanej mąką. Ciasto ma sięgać do ¾ wysokości formy. Ciasto wsadzamy do nagrzanego do 180 stopni piekarnika i pieczemy 1h, do suchego patyczka. Po 30 minutach pieczenia, keks delikatnie nacinamy wzdłuż, co zapobiegnie niekontrolowanemu pękaniu ciasta. Gdyby ciasto za szybko się rumieniło, to przykrywamy go folią aluminiową. Po upieczeniu studzimy 15 minut w foremce i przekładamy na kratkę do całkowitego ostudzenia. Po wystygnięciu można oprószyć cukrem pudrem lub oblać lukrem.

Jeśli robicie keks w Tefal Companion

Postępujemy jak w instrukcji – składniki ucieramy w misie z założonym ostrzem do wyrabiania.
Masło ucieramy na obrotach 7 przez 3 minuty, aż będzie jasna i puszysta masa. Po 2 minutach ściągamy masło łopatką ze ścianek, dodajemy żółtka, miksujemy. Następnie zmniejszamy obroty na 5 i wkręcamy mąkę. Resztę jak w instrukcji. Całość zrobienia keksu zajęła mi 5 minut 30 sekund.

 

Kategorie: Desery.

Konwersacja przy stole