

Kaczka z jabłkami to ponoć klasyk, klasykiem też jest kaczka w pomarańczach, a ja ze wszystkich klasyków to lubię muzykę klasyczną. Nigdy nie pałałam miłością do pieczonego drobiu. Nie dla mnie pieczone kurczaki, gęsi czy indyki, że o kaczce nie wspomnę. Posiadam jednak w rodzinie fanów niewinnych, złocistych kaczuszek otoczonych jabłkami i czasem, chcąc zrobić im przyjemność i zaspokoić wewnętrznego feedersa, piekę kaczkę.
Kaczka z jabłkami była przyczyną pierwszej mojej awantury kuchennej. Pamiętacie mojego byłego? Uważał on, że jest najmądrzejszy na świecie, jest najbardziej genialnym szefem kuchni, a prawie czarne na wierzchu to nie jest spalony na kaczce majeranek, tylko zrumienione zioła. Serio, czasem się zastanawiam czy byłam pełna władz umysłowych? Więc awantura wybuchła o to, że jednak uparłam się, że kaczka jest spalona, a nie zrumieniona, on nazwał mnie nieukiem i to był początek końca wielkiej, kuchennej miłości.
Pomysłów upieczenia kaczki jest milion. Widziałam przepisy, które wymagały na jedną kaczkę 5 kostek masła i 4 torebki majeranku, oraz takie, gdzie kaczkę moczono całą noc w mieszaninie octu, soli i herbaty. Ja postanowiłam zrobić tak, jak robiła mama mojego taty. Znaczy najprościej. Poznajcie kaczkę z jabłkami mojej babci.

Potrzebujemy:
- 1 całą kaczkę (jak kupujecie, sprawdźcie, czy w środku nie został woreczek z podrobami)
- ½ kostki masła
- 1 łyżeczkę grubo mielonego pieprzu
- 1 łyżeczkę soli
- ½ łyżeczki słodkiej papryki
- ½ łyżeczki ziaren kolendry
- ½ łyżeczki ziaren kopru włoskiego
- 1 łyżeczkę majeranku
- 1 goździk
- 2 ząbki czosnku
- 1 łyżkę musztardy
- ½ łyżeczki brązowego cukru
- 5 sztuk jabłek podzielonych na ósemki i pozbawionych pestek (nieobranych)
- 10 szt. śliwek (mrożone nadadzą się w zupełności)
- ½ łyżeczki cynamonu
- ½ łyżeczki mielonego imbiru.
Przygotowanie:
Obrane jabłka mieszamy z rozmrożonymi śliwkami, doprawiamy imbirem, cynamonem, szczyptą soli i pieprzu, po czym odstawiamy do marynowania i przygotowujemy kaczkę. Kaczkę myjemy, osuszamy ręcznikiem papierowym. Między skórą a mięsem na piersi robimy nacięcie i delikatnie oddzielamy skórę od mięsa, w tą przestrzeń upychamy masło. Przyprawy, musztardę, czosnek i cukier rozcieramy w moździerzu lub blenderze. Powstałą mieszanką nacieramy dokładnie kaczkę i odstawiamy na 2-3 h.
Do kupra kaczki wkładamy trochę jabłek ze śliwkami i możemy piec. Ja do pieczenia kaczki użyłam blachy ze stelażem. Piekarnik nagrzewamy do 170 stopni, kaczkę kładziemy na stelaż i wlewamy do foremki szklankę wody. Pieczemy 90 min. Co 30 min polewamy płynem, który mamy w brytfance. Po 60 minutach dokładamy jabłka ze śliwkami na dno brytfanki, a dokładamy razem z tym sokiem, który puściły owoce. Jak upłynie 90 minut, podkręcamy temperaturę do 220 stopni i podpiekamy jeszcze 30 minut.
Kaczka przed pokrojeniem musi chwilę odpocząć, żeby soki się równo ułożyły i nie wyciekły przy szybkim krojeniu. Owoce podajemy prosto z brytfanki lub można je zblendować na gładki sos. Ja jednak optuje, za zostawieniem ich w kawałkach. Do takiej kaczki pasuje lekka sałata z oliwą i cytryną, surówka z czerwonej kapusty, kluski śląskie. Możliwości jest dużo i to pozostawiam do waszego wyboru 🙂

super przepis
Pytanie: pieczesz piersią do dołu? A z doświadczenia wiem, że młodym kaczkom wystarczy od strony szyi włożyć palce i spokojnie się oddzieli skóra od mięsa. I lepiej włożyć masło lekko podmrożone. Świetny pomysł z dodatkami pod kaczką. Pozdrawiam.