JEDZENIE NA CZCZO MI SZKODZI – kradzione ciastko czekoladowe

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Trwają Europejskie Targi Produktów Regionalnych. Szał gotowania, jedzenia, nowych smaków, ludzi i produktów sprawił, że wszystko leży odłogiem. Jedynie Najcierpliwszy szczęśliwy, bo chodzi i spożywa. Zaniedbałam trochę pisanie, ale już pędzę z wyjaśnieniami. Tydzień gotowania na żywo to chyba dla każdego blogera kulinarnego nie lada gratka. Można poznać nowe receptury, ludzi i obserwować zachowania stadna. Dziś będzie o degustacjach, festiwalach i atmosferze piknikowej, która w niektórych ludziach wyzwala instynkty pierwotne. Na koniec jeden przepis podpatrzony i ukradziony 🙂

Targi to możliwość zaprezentowania swojej kuchni, potraw i filozofii gotowania. Brzmi fajnie prawda? Jeśli ktoś tak jak my kocha kuchnie to dla niego jest to raj. Dla innych chwila szczęścia, ponieważ można dużo i za darmo. No ale są różne szczęścia – jedni polują na okazję, inni cieszą się z nieudolnych działań policji w zakresie piractwa sieciowego. Co kto lubi.

Wracając do targów… Jestem pełna podziwu dla kucharzy. Że jeszcze nikogo nie udusili to cud. Po kilku godzinach odpowiadania na pytania z cyklu „co te porcje takie małe?” oraz „niech Pani szybciej gotuje, bo tam już dają i przegapię” ma się na zmianę myśli samobójcze i mordercze. Po trzech dniach już wiem, dlaczego w tym kraju są takie utrudnienia w dostępie do broni palnej. Na szczęście są tacy ludzi, dla których fajnie się gotuje i są autentycznie zainteresowani tym, co się dzieje.

Żeby osłodzić sobie chwilę i wam wynagrodzić absencję blogową, na początek ciastko. Nie byle jakie ciastko. Przepis ukradziony Rafałowi, z którym mam przyjemność gotować. Osoba Rafała zasługuje na osobny rozdział, ale o tym później. Robiliśmy ciastko czekoladowe z kremem waniliowym, konfiturą z wiśni i suszonymi śliwkami z miętą. Pycha!! Chcecie spróbować? Oto przepis:

  • 150 g gorzkiej czekolady
  • 250 g brązowego cukru
  • 2 duże jajka
  • 350 g mąki
  • 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
  • ¼ łyżeczki soli
  • 125 ml kefiru
  • 125 ml wody
  • 125 g masła
  • 0,5 l śmietany 30%
  • ziarenka z jednej laski wanilii
  • kilka suszonych śliwek i listki mięty

Miksujemy jajka z cukrem na puszystą masę. Dodajemy roztopioną i przestudzoną czekoladę oraz proszek do pieczenia. Dalej miksujemy na wolnych obrotach. Dodajemy kefir, wodę i rozpuszczone masło. Miksujemy. Dodajemy partiami mąkę, nie przerywając miksowania. Łyżką wykładamy małe porcje na papier do pieczenia. Wkładamy do nagrzanego pieca na 10 min. Temperatura 180 stopni. Upieczone ciastka wyciągamy i studzimy. Ubijamy śmietanę z dodatkiem wanilii. Ciastka przekładamy konfiturą wiśniową i ubitą śmietaną. Posypujemy drobno pokrojonymi śliwkami z miętą.

I na koniec myśl dnia, którą wygłosiła jedna z pań degustujących „ macie maggi?  bo bez maggi to nie ten smak”. Życząc wam smaku bez maggi, zmykam gotować 🙂

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Kategorie: Bez kategorii.