Najprostszy chlebek bananowy

Kiedyś zrobiłam eksperyment i zapisywałam wszystko, co wyrzucam, każdą najmniejszą okruszynkę jedzenia. Wyniki doprowadziły mnie do hiperwentylacji. Po podliczeniu, ile to jest pieniędzy osłabłam jeszcze bardziej. Reszta ludzkości pod tym względem też nie jest lepsza – marnujemy masakryczne ilości jedzenia, kupujemy za dużo i na zapas. Od dłuższego czasu staram się z tym walczyć. Nie kupuję już 60 kg mąki, bo ambitnie będę piekła chleby co drugi dzień. Kupowanie na zapas, jeśli nie mieszkamy w dzikiej głuszy i do sklepu mamy 2000 km psimi zaprzęgami, jest pozorną oszczędnością.

Robiąc rachunek sumienia, lekko się przeraziłam. Postanowiłam ograniczyć zakupy i zacząć je planować. Robienie zakupów z listą pomaga. Jednak czasem trafi coś do koszyka, bo takie ładne, bo cena dobra, bo jak przechodziłam to błagało mnie, żebym do domu zabrała… głównie są to banany i za cholerę nie wiem dlaczego, bo ani ja, ani Najcierpliwszy nie jesteśmy fanami bananów w stanie surowym. I leżą sobie banany na blacie, muszki owocówki mają orgię, a ja łapię coraz większego nerwa.

Chlebek bananowy, który wam pokażę jest prosty, tak obrzydliwie prosty, że musi się udać. Przepisów na chlebek bananowy jest milion, u mnie na blogu znajdziecie taki wypasiony, z czekoladą i on jest super. Ten zaś chlebek bananowy składa się z czterech składników i sprawdza się doskonale jako podkład pod dżem, miód, ser biały z konfiturą. Jest wilgotny i długo zachowuje świeżość. Do zrobienia tego chlebka idealnie sprawdzą się banany, które są brązowe.

Potrzebujemy:

  • banany – ja użyłam 5 sztuk
  • jajka – po jednej sztuce na każdego banana
  • 2,5 łyżeczki proszku do pieczenia
  • mąka pszenna uniwersalna około 2 szklanek.

Przygotowanie:

Banany obieramy i kroimy na mniejsze kawałki, wrzucamy do miski. Widelcem rozgniatamy na miazgę, zostawiając kilka większych kawałków. Wbijamy jajka w całości i mieszamy tak, żeby się wszystko dokładnie połączyło. Zaczynamy dosypywać partiami mąkę, mieszamy widelcem, ma wyjść bardzo gęste ciasto. Dodajemy proszek do pieczenia, proszku jest dużo, ale ciasto jest ciężkie i po upieczeniu proszku nie czuć. Nie dodaję cukru, bo brązowe banany mają w sobie sporo naturalnej słodyczy. Ciasto przelewamy do keksówki, wsadzamy do nagrzanego do 190 stopni piekarnika i pieczemy około 30-40 min, do suchego patyczka. Studzimy na kratce, jemy po całkowitym wystudzeniu.

Jak lubicie bardzo słodki chlebek bananowy, to dodajcie cukru lub miodu według uznania.
Do chlebka można dodać orzechy, suszone owoce czy kawałki czekolady.

Przepis na chlebek bananowy z czekoladą znajdziecie TUTAJ

 

Kategorie: Desery, Rano, i Zielone.

Konwersacja przy stole

  1. Avrea

    w niedziele pieekłam chlebek bananowy z orzechami ja dodaję jeszcze tłuszcz ,a u ciebie go nie widzę musze taką wersję zrobić 😉

  2. Lidia

    Apetycznie wygląda.Ile może być w100g kalorii .?Mam ochotę go zrobić a liczę kalorie i chciałabym wiedzieć

  3. Ladylemon

    Przepiękne zdjęcia. Jestem pod wrażeniem, przeglądam Twojego bloga i nie mogę się napatrzeć. Aż ślinka cieknie od samego patrzenia, narobiłaś mi smaka na chlebek własnej roboty!

  4. Ladylemon

    Przepiękne zdjęcia, wprost nie mogę się napatrzeć. Jestem pod wielkim wrażeniem – przeglądam sobie Twojego bloga i przyznam, że narobiłaś mi smaka na chlebek własnej roboty. Chyba się odważę na kulinarny eksperyment. 🙂