Orzechy w cukrze

Orzechy w cukrze zawsze kojarzą mi się z dwiema rzeczami – jarmarkami bożonarodzeniowymi i cenami jak PKB średniego państwa w Afryce, który mógłby wywołać zamieszki. Nie jestem fanką jarmarków świątecznych. Mam poczucie, że na każdym kroku sprzedający chcą mnie pozbawić forsy, wciskając mi coś, co kilka dni temu przypłynęło kontenerem z Chin. To jest mało fajne uczucie. Od momentu jak na krakowskim jarmarku jedna pani wysmarowała mnie czymś czarnym po twarzy, rycząc radośnie „wesoooołooość”, a to czarne przy próbie zmycia zostawiło ślad podobny do siniaka, i jak kupiłam kanapkę „z masłem i ogórkiem kiszonym”, a dostałam margarynową ohydę, jak zobaczyłam „prawdziwe” oscypki po 50 zł za sztukę, to stwierdziłam, że ja podziękuję za takie atrakcje, bo mnie szlag przed świętami trafi.

Kilka dni temu byłam na jarmarku w Luksemburgu i moje uczucia względem tego typu imprez zrobiły się lekko cieplejsze. Piękne stoiska z twórcami i rękodziełem. Zamiast oszukanych oscypków – pyszne sery i dojrzewające kiełbasy, figurki nawiązujące do „Dziadka do orzechów”. Zamiast kwaśnego zapachu ohydnego grzańca – cudowny aromat korzennego piwa i cynamonu. Jabłka, orzechy i karuzele. Stoisko z orzeszkami też było. Atmosfera mi się udzieliła i radośnie nie przeliczyłam euro na złotówki. Zrobiłam to w hotelu i moje uczucia znowu szlag trafił. Za dwie paczki po 100 g zapłaciłam ponad 54 zł. No brawo ja! Orzechy w cukrze są dobre. Smakują słodkością, cynamonem i świętami. Są uzależniające i wcale po nich dupa nie rośnie muehehehehe, znaczy tak sobie tłumaczę, ale c’mon! Te ceny! Nie byłabym sobą, żeby nie dorwać kogoś od orzeszków i wziąć go na litość i biedną sierotkę z Bloku Wschodniego, niech się ulituje i powie, jak te cholerne orzechy w cukrze robią. Trochę udawania słodkiej idiotki, trochę trzepotania rzęsami i jest!

Łapcie przepis na hit zimowych przekąsek!

Do orzechów w cukrze potrzebujemy:

  • 500 g orzechów (ja użyłam surowych orzeszków ziemnych)
  • 2 białka
  • szklankę białego cukru
  • szklankę brązowego cukru
  • 1 łyżkę kakao
  • 3 łyżki cynamonu mielonego
  • ½ łyżeczki soli.

Przygotowanie:

  1. Blachę do pieczenia wykładamy papierem, musi być na tyle duża, żeby orzechy nie leżały na sobie, tylko można je było rozłożyć płaską warstwą.
  2. Piekarnik nagrzewamy do 150 stopni.
  3. Orzechy prażymy na suchej patelni i studzimy.
  4. W misce łączymy cukry, kakao, sól z cynamonem, mieszamy, żeby dokładnie się połączyły.
  5. Białka ubijamy na sztywno.
  6. Do białek wrzucamy przestudzone orzechy i dokładnie pokrywamy białkiem.
  7. Obtoczone w białkach orzechy przekładamy do mieszanki cukrów i przypraw i dokładnie mieszamy.
  8. Przekładamy na blachę i wsadzamy do piekarnika. Pieczemy 90 minut, mieszając co 15 minut.

Jeśli wyjdzie wam za dużo białek, bo różnej wielkości są jajka, to po wymieszaniu z cukrem będzie masa z orzechami. Nie przejmujcie się tym, tylko rozłóżcie ją na blasze. Jak wyciągniecie blachę do pierwszego mieszania, to zobaczycie jednolitą powierzchnię, gdzieniegdzie podniesioną jakby z bezą. Nie wpadajcie w panikę, tylko zamieszajcie i wstawcie do piekarnika. Z każdym mieszaniem, orzechy będą się rozdzielać bardziej. Po upieczeniu odstawcie do przestygnięcia. Wybierzcie orzechy do miseczki. Zostanie wam cukier z kawałkami bezy cynamonowej i małymi kawałkami orzechów – nie wyrzucajcie, to genialny dodatek do jogurtów, owsianki, jako zamiennik kruszonki do ciast, do muesli lub do wyjedzenia łyżką.
Ja użyłam surowych orzeszków ziemnych, ale możecie to zrobić z migdałami, macadamia, ziarenkami słonecznika czy dyni.

 

Kategorie: Desery, Przyprawy, Przystawki, i Zielone.

Konwersacja przy stole