Tepache

Kocham fermentacje!

Serio, uwielbiam ładować wszystko w słoiki i patrzeć co się będzie działo. Czasem wychodzą cudowne rzeczy, czasem coś wybuchnie, czasem coś śmierdzi tak, że nawet skunks przy tym to perfuma, ale zawsze coś wychodzi. Mój były tolerował tylko ogórki konserwowe, co powinno mi dać do myślenia i pogonić dziada już na początku, jak zwyrodnialec odmówił spożycia surówki z kiszonej kapusty! Ale nie! Zakochana baba to jak błędna owca i zanim zaczniecie marudzić, że nie musi lubić, a ja tradycyjnie przypieprzam się o byle co, oświadczam, że żodyn nie będzie gardził moją kiszoną kapustką! Żodyn!

W sumie nie wiem, dlaczego nie zrobiłam jeszcze osobnego działu poświęconego kiszonkom, ale nadrobimy i będziecie mogli poczytać o mniej lub bardziej udanych eksperymentach. Lubię zagłębiać się w chemię i fizykę fermentacji i obiecuje wam, że postaram się w sposób prosty pokazać wam fajne rzeczy i połączenia. Nie bójcie się kisić, szukać, eksperymentować, czasem nie wyjdzie, a czasem rezultaty wprowadzą was w ekstazę. Nie musicie robić od razu tira ogórków czy kapusty, spróbujcie po kilka słoiczków – to jest cholerna satysfakcja, porcja zdrowia i nauka cierpliwości.

Dziś poznamy tepache

Tepache to orzeźwiający, lekko fermentowany ananasowy napój. Senne marzenie każdego od zero waste, bo zużywa skórki pozostałe z obierania ananasa. Robi się prosto, czeka 2-3 dni i schłodzony smakuje jak ananasowe niebo. Tradycyjnie tepache pochodzi z Meksyku, więc przeryłam meksykańskie fora kulinarne i to było przeżycie wysokiej klasy, bo komunikacja odbywała się za pomocą łamanego angielskiego i Google translator. Bałam się, że zamiast odpowiedzi na pytanie co to tepache, notuję właśnie przepis na bombę wodorową i o 6 rano wjadą mi z drzwiami smutni panowie. Ale nie! Okazuje się, że notatki wyszły spoko i słoik, na który patrzyłam podejrzanie, krył pyszne wnętrze.

Tepache ma ponoć właściwości wspomagające trawienie, spalanie tkanki tłuszczowej i pracę jelit. No nie wiem, bo chleję jak wściekła, a chudsza nie jestem 😀 Oryginalnie do zrobienia tepache używa się cukru pilloncillo pokrojonego w kawałki, ale po pierwsze trudno u nas dostać i jest drogi, a po drugie kolor tepache robi się mało świeży. Tak samo dzieje się, gdy używamy brązowego cukru, kolor ciemnej herbaty nie zachęca do orzeźwiających drinków. Weźcie zwykły cukier. Do zrobienia tepache użyłam dużo mniej cukru niż mi podano, bo ilość dla mnie była nie do przejścia, a jeszcze dochodziła słodycz z ananasa. Pamiętajcie, żeby po dwóch, maksymalnie trzech dniach, odcedzić tepache i przełożyć do lodówki, inaczej fermentacja będzie sobie leciała dalej i zrobi się ocet. Jeśli zrobi się ocet, to nie panikujcie, jest świetnym dodatkiem do dressingów sałatkowych, zaś kilka kropel octu ananasowego wywala lemoniady w kosmos. Przygotujcie sobie duży, zamykany słoik.

Potrzebujemy:

  • 2 litry wody przegotowanej
  • 1 średniej wielości ananas
  • 1 laska dobrej jakości cynamonu (obowiązkowo)
  • 3 goździki, 1 gwiazdka anyżu (robiłam z goździkami i anyżem i bez – bez nich smakuje mi lepiej)
  • około 150 g cukru kokosowego, brązowego, pilloncillo lub białego (ciemne cukry zmieniają kolor).

Przygotowanie:

  1. Ananasa myjemy, usuwamy pióropusz i obieramy, odcinając skórkę z boków. Skórki wkładamy do wyparzonego słoika. Ja dodałam zdrewniały środek z ananasa i połówkę świeżego ananasa, pokrojoną w kostkę.
  2. W wodzie rozpuszczamy cukier i dodajemy podprażone na suchej patelni przyprawy. Cynamon obowiązkowo, goździki i anyż opcjonalnie.
  3. Zamykamy słoik i odstawiamy na kuchenny blat na 2-3 dni, otwieramy raz dziennie.
  4. Po tym czasie przecedzamy, przelewamy do zamykanych butelek i trzymamy w lodówce.

Do czego używać tepache?

Do lemoniad, drinków, picia solo, picia z dodatkiem mięty i startego ogórka.
Tepache wymieszane z zakwasem z buraków i odrobiną wody z kiszonych ogórków, robi bombę witaminową, pyszną i odżywczą. Taka bomba likwiduje tupanie mew o pusty pokład i niweluje skutki mocnego udziału w dowolnych uroczystościach.
Tak fermentowane napoje możecie zrobić z dowolnych owoców, tylko wtedy wywalcie cynamon i przyprawy. Próbujcie. Lato i dostępność owoców to doskonała okazja!

Kategorie: Desery i Zielone.

Konwersacja przy stole

  1. Lidia

    Czyli z tego przepisu daje się tylko połowę ananasa plus skórki? nie cały?
    Z jakich owoców robiła jeszcze Pani taki napój?