
Bułeczki bao to taki wynalazek, który pozwala nam zrobić obiad „utylizujący” resztki w lodówce, to pomysł na wykorzystanie mięsa z rosołu, przemycenie warzyw, wmuszenie w konkubenta selera surowego (i chwalił, że dobre), wyczyszczenia słoiczków z resztek sosów, a jednocześnie to pomysł na obiad niebanalny.
O przepis na bułeczki bao męczyłam koleżankę mieszkającą w Londynie, bo ona ma narzeczonego Chińczyka i on z pewnością wie, jak się takie bułeczki robi. Narzeczony najpewniej uznał mnie za nawiedzoną i chcąc się mnie szybko pozbyć, skonsultował się ze swoją mamą i dostałam dwa przepisy, które niby oznaczają to samo, bo bułeczki gotowane na parze, ale jedne są otwarte a drugie faszerowane i różnią się składnikami. Bao i Baozi.

Bułeczki bao możecie nadziać wszystkim, co wam przyjdzie do głowy. Są proste w przygotowaniu. Trochę upierdliwe w gotowaniu. Podane na ciepło, z aromatycznym i mocno doprawionym farszem są genialne. Pomysł na farsz, który wam podam, jest prosty, delikatnie pikantny i mięsny, ale farsz zostawiam waszej wyobraźni. Szalejcie 🙂
Na początek ważna informacja: bułeczki bao gotujemy na parze. Ja używam parowaru, ale jeśli nie macie, to wystarczy durszlak lub szerokie sitko, garnek z wodą, gaza i pokrywka. Sitko lub durszlak wieszamy tak, żeby nie dotykało wody, wyściełamy gazą, nakrywamy pokrywką i doprowadzamy wodę do wrzenia. Bułeczki bao układamy dopiero wtedy, jak woda pogotuje się kilka minut i mamy pewność, że bułeczki położymy na ciepłym sitku. Bułeczki się kleją, więc zawsze połóżcie na parowar gazę lub lnianą ściereczkę, żeby łatwiej bułeczki ściągnąć. Nie wykładajcie parowarów papierem do pieczenia, bo on nie przepuszcza tak dobrze pary jak gaza czy ściereczka. Bułeczki bao rosną podczas gotowania, więc nie układamy wszystkich naraz, tylko po 2-3 sztuki. Najlepsze są na ciepło, ale możecie je wsadzić do pojemnika, zamknąć i odgrzać na parze. Na zimno też są fajne, tylko trzeba je czymś przykryć, bo szybko wysychają.

Składniki na ciasto:
- 500 g mąki pszennej uniwersalnej
- 50 g cukru
- 1 łyżeczka soli
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- 1 łyżeczka suszonych drożdży
- 150 ml wody
- 150 ml mleka 3,2%
- 50 ml śmietany 36%
- 2 łyżki oleju.
Przygotowanie:
- Mieszamy razem mąkę, cukier, sól, proszek i drożdże.
- Dodajemy mleko, wodę i śmietanę. Wyrabiamy ciasto do momentu, aż przestanie się kleić do miski.
- Dłonie smarujemy olejem i formujemy kulę z ciasta. Ciasto przekładamy do czystej miski, przykrywamy folią spożywczą i zostawiamy na godzinę aż podwoi objętość.
- Wyrośnięte ciasto wałkujemy na grubość 3-5 mm i wycinamy koła. Na połówkę koła kładziemy kawałek papieru do pieczenia i składamy na pół. Tak przygotowane bułeczki przykrywamy ściereczką i zostawiamy na 20 min.
- Bułeczki wkładamy do nagrzanego parownika i parujemy 20 minut.

Przygotowanie w Tefal Companion:
- Do misy z założonym ostrzem do wyrabiania wkładamy mąkę, cukier, proszek, sól, drożdże – ustawiamy obroty 6 i czas 30 sekund.
- Dodajemy wodę, mleko i śmietanę – ustawiamy obroty 8 i mieszamy ciasto około minuty, aż zbije się w kulkę.
- Ustawiamy obroty zero, temperaturę 35 stopni i czas 1 h.
- Postępujemy z wyrośniętym ciastem jak w opisie powyżej.
- Do misy bez żadnego ostrza nalewamy wodę do poziomu max, zamykamy pokrywę i nakładamy parownik, wyciągając górny poziom. Parownik wykładamy gazą. Ustawiamy obroty 0, temperaturę 100 stopni i czas 2 h. Czekamy 5-6 minut aż parownik się nagrzeje i wkładamy po 4 bułeczki.
Farsz:
Do mojego farszu użyłam mięsa z rosołu, wymieszanego z sosem hoisin. Można użyć gotowego sosu hoisin lub zrobić samemu, przepis znajdziecie TUTAJ. Do mięsa dodałam czerwone chilli, czosnek, cebulę dymkę, uprażony sezam czarny i świeży ogórek. Możecie dać mięso wymieszane z przyprawami, przesmażone z warzywami, do tego sałata lodowa. Może być tofu, krewetki, co lubicie.

a możesz powiedzieć jak nazywa się ten pojemniczek na pierożki?
Szukaj jako bambusowy koszyk do gotowania na parze 😉
bambusowy parowar, parownik 😉
Genialne. Ale trudne.
Witam serdecznie ,
Czy zamiast bambusowego parowaru ,można użyć zwykłego parowaru (garnek plus sitko)?
Pozdrawiam!
Robię z tego ciasta bułeczki nadziewane farszem mięsnym, miesno-warzywnym i warzywnym. Jak drożdżówki. Piekę w piekarniku. Proste i pyszne. Na ciepło, na zimno, odgrzane też.
jasne! każdy sposób parowania jest dobry, trzeba tylko pilnować żeby bułeczki się nie przykleiły do sitka i nie skleiły ze sobą.
Skorzystałam z Pani przepisu na bułeczki oraz sos hoisin i wyszło obłędnie! Fantastyczny przepis!
Nie trzeba robić zaczynu z droższy?
Zrobiłam ciasto ale wyszło bardzo rzadkie i nie podwoiło swojej objętości 🙁 jaka przyczyna ?
Ja tak mam jak użyje suchych drożdży nic nie wychodzi
Ile wyjdzie sztuk z tego przepisu?
Ja paruję w garnku do gotowania makaronu.