Blok czekoladowy

Smaki dzieciństwa

Blok czekoladowy jest przez niektórych nazywany „smakiem dzieciństwa”. Muszę chyba zrobić awanturę mojej rodzicielce, że mnie takie atrakcje ominęły. Ponieważ moje dzieciństwo przypadło na wczesne lata osiemdziesiąte, to dostęp do rarytasów był mocno ograniczony. Moja mama robiła nam „domową czekoladę” – smak pamiętam, sposób robienia też i co się okazuje? Moja mama robiła blok czekoladowy, nie wiedząc, że go robi i pewnie dlatego, nie dodawała „wkładu” 😀 Podstawą czekolady, którą robiła moja mama, były margaryna, mleko w proszku i kakao. Stare przepisy na blok czekoladowy pokazują dokładnie to samo.

Bardziej pamiętam ohydne jajko w sosie musztardowym, podawane w przedszkolu niż smak tego wyrobu udającego czekoladę. Jasne, że pamięć może mnie zawodzić i być może wtedy to był najlepszy deser na świecie i wojny o ostatnią łyżkę trwały i były burzliwe. Ale trauma smaku jajka w sosie zdominowała i wzięła szturmem wszystkie moje kulinarne wspomnienia z tego okresu, nie biorąc zakładników. Z biegiem czasu zmienia się wszystko – smak, gust, kanon urody i preferencje. To, co smakowało 30 lat temu, dziś wywołuje nostalgię. U mnie niezmienna jest tylko nienawiść do jajka w sosie.

Siedząc przy porannej kawie, rozmawiałam z mamą o deserach z jej dzieciństwa i o tym, jak ciężko było wykombinować coś fajnego, podczas gdy w sklepach nie było nic. Pomyślałam wtedy, że może czas dorosnąć i zrobić blok czekoladowy? Trochę pokombinować i może odczarujemy trochę smak ohydnej margaryny? Pierwsza próba była taka se, bo się trzymałam zaleceń i dałam orzechy i wafle. Zasięgnęłam konsultacji u starszyzny rodu, która orzekła, że blok czekoladowy to była bardzo biedna krewna marzeń o czekoladzie i jak ktoś sobie życzy spożywać czekoladę z kabanosem, to blok czekoladowy też może być z kabanosem. Najważniejsza jest masa, a dodatki są dowolne. Więc mój blok czekoladowy to wersja „czyszczę spiżarkę”. Użyjcie masła i dobrej jakości kakao, a wyjdzie naprawdę fajny deser, który je się z przyjemnością.

Uprzedzam lojalnie, jest masło, mleko, kakao, wafelki, ciasteczka i mleko w proszku. To z żadnej strony nie jest dietetyczne, wegańskie ani bezglutenowe. Nie robiłam na zamiennikach, więc nie pytajcie mnie, czy wyjdzie, bo nie wiem, a nie chce was w błąd wprowadzić.

Potrzebujemy:

  • 250 g masła
  • ½ szklanki mleka
  • ¾ szklanki cukru (użyłam brązowego)
  • 4 kopiaste łyżki ciemnego kakao dobrej jakości
  • 2 szklanki mleka w proszku.

Dodatki:

W sumie 1,5 szklanki – ja użyłam płatków kukurydzianych, posiekanych wafelków, orzechów laskowych, resztkę muesli, granoli. Możecie użyć dowolnych orzechów, suszonych owoców, herbatników itp.

Przygotowanie:

  1. Mleko, cukier, masło, kakao podgrzewamy na małym ogniu, aż masło całkowicie się rozpuści, a kakao połączy i będzie lśniący płyn.
  2. Dodajemy szybko mleko w proszku i mieszamy do uzyskania jednolitej masy.
  3. Wsypujemy dodatki, mieszamy.
  4. Masę przekładamy do keksówki wyłożonej folią spożywczą bądź papierem do pieczenia i wkładamy do lodówki na całą noc.
  5. Jemy <3

 

 

 

Kategorie: Desery.

Konwersacja przy stole

  1. Zo_zo

    Ja przepis na blok dostałam od zakonnicy w 1989 roku. Uwielbiam! Robię z Palmą i też smakuje. W środku obowiązkowo orzechy, rodzynki a na koniec Petitki (które wkładam już do foremki z masą w kierunku odwrotnym do krojenia). Troszkę inne proporcje, ale mleko w proszku wsypuję po wystudzeniu płynu, tyle ile się przyjmie: ciepłe przyjmuje więcej – marnotrawstwo 😉 – w końcu ma być tak jak kiedyś! A co do jajka – do dzisiaj czasem robię w sosie koperkowym. Pozdrawiam.

  2. Akasha

    Jajko w sosie musztardowym… jakie to bylo ohydne! Pamietam tez swoj szok w szkolnej stolowce jak podali placki ziemniaczane z cukrem. W Poznaniu norma, ale moi rodzice i cala rodzina to przesiedlency z Ukrainy (i ich potomkowie), wiec u mnie zawsze jadlo sie ze smietana…
    blok zrobie. Koniecznie!

  3. Irena

    Blok czekoladowy do nasze wspomnienia. Pamiętam że zrobiłam go sobie na urodzinki i zjadłam zanim przyszły koleżanki. Ale nie ma miesiąca co bym sobie nie obiecywala że muszę to cudo zrobić. I zrobię. 😆

  4. Marlena

    najlepsze do bloku jest mleko w proszku z SM Siedlce – takie w granatowym worku, dostępne też w Biedronce