

Umówmy się, kto nie lubi bułeczek? Małe, miękkie, pachnące masłem… Z domowymi konfiturami, masłem czy miodem są idealnym śniadaniem weekendowym. Nigdzie się nie spieszymy i możemy się napchać bułeczek po kokardy.
Bułeczki śniadaniowe to zawsze była dla mnie czarna magia. Każda próba upieczenia kończyła się tragedią, za to drób „somsiada” miał fiestę i imprezę. Któregoś dnia dotarło do mnie, że dzięki mojej nauce pieczenia, kury sąsiada są coraz grubsze, co tylko pokazało mi bezmiar klęski, jaką poniosłam na polu piekarniczym. Jednak mieszanka genów, która do najłatwiejszych nie należy, kazała mi kupić 10 kg mąki, książki fachowe i trenować. Udało się! Przedstawiam najlepsze w całym internecie bułeczki śniadaniowe!
Bułeczki śniadaniowe są banalnie proste, jeśli mi wyszły, to wyjdą każdemu. Wiem, co mówię, w końcu utuczyłam kury!

Potrzebujemy:
- 500 g mąki uniwersalnej
- 8 g drożdży instant
- 270 ml wody w temperaturze pokojowej
- 50 g cukru
- 45 ml oleju (użyłam Kujawskiego)
- 2 żółtka
- 1 łyżeczka soli.
Do posmarowania bułeczek:
- 1 jajko
- 1 łyżka mleka
- sezam, czarnuszka lub mak do posypania
Przygotowanie:
Z podanych składników zagniatamy ciasto, ma być lekko klejące i zwarte, wyrabiamy około 10 min. Będzie się wydawać trochę ciężkie i nie takie puszyste, ale tak ma być. Ja w pierwszym ataku paniki, postanowiłam wywalić go do kosza, ale okazało się, że histeria nie jest dobrym doradcą :). Wyrobione ciasto odstawiamy do wyrośnięcia, w misce i pod przykryciem na około 1,5 godziny. Ja robię ciasto w Tefal Companion i do misy z założonym ostrzem do wyrabiania wkładam wszystkie składniki i uruchamiam program Pastry 1.
Może wam się wydać, że po okresie wyrastania nic się z ciastem nie dzieje, bo nie wylazło z miski, nie ma bąbli i ogólnie jakieś takie mało puchate. Spokojnie, dwa wdechy i robimy dalej, uczcie się na moich błędach, zawsze to łatwiej. Ciasto przekładamy na podsypany mąką blat. Lekko wyrabiamy i dzielimy na podobnej wielkości części. Ja zrobiłam 8 większych bułeczek. Jak się ktoś uprze, to może zrobić 20 mini bułeczek. Żeby uzyskać taki kształt jak na zdjęciach, wystarczy zrobić wałek z ciasta i zawiązać go na supeł tak jak buty, a końcówki „sznurówek” podwinąć pod spód bułeczek. Każdą część rolujemy w wałek, z wałka robimy supeł, końce supełka dajemy pod spód bułeczki i takie węzełki układamy na wyłożoną papierem do pieczenia blachę. Bułeczki przykrywamy ścierką (czystą :P) i odstawiamy na 40 min.
Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni. Po wyrośnięciu bułeczki smarujemy jajkiem z mlekiem, posypujemy ulubionymi dodatkami i pieczemy 20-25 min aż nabiorą złotego koloru. Studzimy na kratce.





idealne są te bułeczki
Jeśli chciałabym zastąpić drożdże instant zwykłymi to w jakiej ilości?
20g
Czy można wszystko przygotować wieczorem i rano wstawić tylko do piekarnika ?
Nie bardzo. Drożdże nawet w lodówce bedą pracować i bułki bedą niedobre
Robię te bułeczki generalnie co trzy dni od czasu jak przeczytałam Pani przepis 😀 Dzisiaj pierwszy raz próbuje zrobić je jako jedną plecioną chałkę. Ciekawa jestem czy wyjdzie tak samo pyszna….
Wyszły pyszne, coś w stylu chałki. Zrobiłam 8, ale te zawijasy mi wyszły jak Kut*** hahah (nawet się zrymowalo )