

Wszelkie śniadaniowe reklamy emanują wieczną szczęśliwością. Uśmiechnięci ludzie jedzą bułeczki, serki, piją kawę i są pozytywnie nastawieni do świata, w tle śpiewają ptaki i świat jest kolorowy. Tymczasem ja wstaję rano i mam ochotę mordować. Zwalam na hormony, tarczycę i podły charakter. Moje poranki za cholerę nie przypominają tych z reklamy i trochę czuję się oszukana, bo po spożyciu bułeczki z dżemem nie otwiera mi się scenografia rodem z bajek Disneya, ja nie jestem księżniczką i puchate króliczki nie kicają u mych stóp. Psia mać!
No ale załóżmy, że chcę być księżniczką Disneya, że chcę perfekcyjnych śniadanek i krainy wiecznej szczęśliwości. Mój tata zawsze powtarzał: „se zrób”. Se zrobię! Nie wiem czy księżniczki Disneya piekły bułki. Taki Kopciuszek miał chyba dość mocny zapie… znaczy dużo zajęć w kuchni. Zresztą nie chciałabym być Kopciuszkiem. Iść na imprezę w szklanych butach i na końcu czekać na kogoś, kto nie ogarnia życia i myli cię z grubą i pryszczatą przyrodnią siostrą. Księżniczki Disneya to ogólnie jakiegoś pecha mają do książąt. Zawsze na koniu, zawsze szlachetny i zawsze bez jaj i ze sklerozą. Kurde… nie będę księżniczką Disneya! Jak żyć?!
Ostatnio uczę się piec intensywnie, ale to już wiecie. Drób sąsiada w ekstazie, jeszcze trochę a zacznie sam do drzwi dzwonić i domagać się wypieków. Nie, żebym wszystko spieprzyła, ale resztek chleba czy wypieków nigdy nie wyrzucam. Zanim podzielę się z wami przepisem, testuję go kilka razy, bo chce mieć pewność, że wam też wyjdzie. Tym sposobem powstały bułki jogurtowe, które z powodzeniem mogą grać w reklamach perfekcyjnych śniadań, wysadzając z siodła Perfekcyjną Panią Domu. Ave ja i moje bułki jogurtowe!

Potrzebujemy:
- 10 g drożdży instant
- 200 ml jogurtu naturalnego
- 100 ml wody
- 1 łyżkę miodu
- 2 łyżki oleju rzepakowego
- łyżeczkę soli
- 1 jajko
- 460 g maki typ 550 (nie, inna nie może być).
Przygotowanie:
Wykonanie w Tefal Companion
Wszystkie składniki wkładamy do misy z założonym ostrzem do wyrabiania, ustawiamy prędkość 7 i czas 1 minuta. Po wyrobieniu ustawiamy prędkość 0, temperaturę 35 stopni i czas 1 h.
Wykonanie tradycyjne
Drożdże rozpuszczamy w wodzie z miodem i odstawiamy na 30 min. Pozostałe składniki umieszczamy w misce, dodajemy mieszaninę drożdżową i wyrabiamy gładkie, luźne ciasto. Ciasto odstawiamy do wyrośnięcia na 1,5 -2 h aż podwoi swoją objętość.
Ciasto wykładamy na podsypany blat, wyrabiamy, formujemy rulon i obsypujemy go mąką. Ostrym nożem dzielimy na bułeczki, w miarę równe. Przekładamy je na wyłożoną papierem blachę i odstawiamy, żeby wyrosły. Nacinamy szybko i wstawiamy do nagrzanego do 200 stopni piekarnika. Na dno piekarnika wlewamy szklankę lodowatej wody. Pieczemy ok. 15-18 min.


Takie piewczywo to istny rarytas! 🙂
Zapomniałam, że dziś niedziela bez handlu i koszyk na pieczywo świeci pustkami. Zaczynam akcję ratunkową.
Ręcznie nie da rady? 🤔🙄
Co” recznie nie da rady”…. Przeciez sa podane dwa sposoby wykonania……
Dno piekarnika polewamy lodowatą wodą czy ma tam być taka blacha pod spodem?
Dno polewamy wodą, lub wrzucamy kostki lodu. Mocno rozgrzany piekarnik da na mocne uderzenie pary
Bułki wyszły rewelacyjne😉😉😉 użyłam zwykłych drożdży
Bułeczki wyszły bardzo delikatne i z dużymi dziurami, jak ciabatta. Pyszne są 😊
A ile drożdży zwykłych?
Czy mając Lidlomixa mogę zastosować przepis wg Twoich wskazówek z Tefala?
a jaki jest odpowiednik maki 550 w wielkim świecie?
Pierwszy raz wyszły mi tak pyszne i mięciutkie bułeczki ❤️
Dziękuję za przepis!