Kukurydza z boczkiem

Jest takie zestawienie, które kocham – kukurydza z boczkiem. Mam słabość do gotowanej kukurydzy, ale kukurydza z boczkiem, to już nie jest słabość a obsesja. Zaraz się podniosą głosy oburzenia, że GMO, że syf, że chemia, ale to nie jest miejsce na gówno burze, tym bardziej na gówno burzę gdzie występuje kukurydza z boczkiem.

Kukurydzę dobrej jakości kupimy bez problemu. Do tego boczek, chilli, masło i pietruszka. Otrzymujemy danie, które robimy w 10 minut (o ile mamy kukurydzę ugotowaną wcześniej) i które z powodzeniem zastąpi cały obiad.
Zacznijmy od ugotowania kukurydzy. Kukurydzę wrzucam na gotujący się wrzątek, do wody dodaję sól, cukier i kopiastą łyżkę masła. Tak ugotowana kukurydza jest delikatniejsza i słodsza, smak jest wyrazisty. Tak ugotowana kukurydza sprawia, że kukurydza z boczkiem jest pyszna, więc warto dorzucić masła do gotowania. Zresztą umówmy się, wszystko z masłem jest lepsze. Ugotowaną kukurydzę możemy przechowywać w lodówce, w pojemniku około 2 dni. Potem robi się urocza szmata, którą nawet drób sąsiada gardzi.
Jak już mamy ugotowaną kukurydzę, to pozwólcie, że wam przedstawię danie, które śmiało mogę zaliczyć do wrześniowego comfort food.

KUKURYDZA Z BOCZKIEM

Potrzebujemy

4 kolby ugotowanej kukurydzy
300g dobrej jakości wędzonego boczku (z względnie małą ilością tłuszczu)
3 ząbki czosnku
płatki chilli – ilość jest uzależniona od waszej tolerancji na ostrość
łyżka masła
pietruszka lub kolendra do posypania
sól, pieprz do smaku

Kolby kukurydzy dzielimy na plastry. Na patelni rozgrzewamy masło, wrzucamy boczek i posiekany czosnek oraz płatki chilli, delikatnie rumienimy. Dokładamy plastry kukurydzy i zwiększamy płomień, żeby kukurydza się lekko zrumieniła. Doprawiamy solą i pieprzem. Posypujemy pietruszką. Można podać z ryżem, kuskusem, odsmażanymi ziemniakami, chlebem czy zwykłym ogórkiem kiszonym lub sałatką z zielonych pomidorów. Gotowe – kukurydza z boczkiem poleca się na jesienny obiad.

Kategorie: Główne i Przystawki.