Likier Słony Karmel

Likier słony karmel od pewnego czasu wywołuje niezdrowe rumieńce u większości pań, u niektórych panów również. Stoiska monopolowe są pieczołowicie skanowane w poszukiwaniu słonej przyjemności. Likier słony karmel w pewnym momencie urósł do rangi jednorożca, bo w większości sklepów był trudny do dostania. Jak ktoś mieszkał na wygwizdowie, to na dźwięk „słony karmel” wybuchał płaczem, bo w miejscowym monopolowym z solonych rzeczy to tylko paluszki były.

Moje doświadczenia z tym specyfikiem były różne, uczucia zmieniały się jak w kalejdoskopie i już tłumaczę dlaczego. Pierwszy rzut oka i rumieniec, serduszka i brokaty, bo słony karmel kocham. Załadowałam do wózka i pędem do kasy, powstrzymałam się przed degustacją przed sklepem, na ławeczce, z miejscowymi koneserami spożywania win prostych na świeżym powietrzu. W domu powąchałam i pierwszy mały zgrzyt – pachnie wódką i jakimś olejkiem zapachowym. Mojej koleżance ten zapach skojarzył się z waniliowym płynem do płukania tkanin i jestem gotowa przyznać jej racje. Możecie sobie sprawdzić, płyn marki na L, złote opakowanie.

Likier Słony Karmel należy spożywać schłodzony mocno, inaczej smakuje jak ciepła wódka, a jak wiemy, nie ma nic gorszego niż ciepła wódka, no może głupi facet jest gorszy – wódkę można schłodzić, a głupota wymaga strzelby i szpadla. Słony Karmel zimny, podany na kostkach lodu jest fajnym „dodatkiem” do lodów, serialu czy książki. Brakuje mu jednak czegoś. Niektórzy twierdzą, że charakteru, inni, że mocy, a jeszcze inni, że za mało słony a za bardzo słodki. W odpowiedzi na te głosy postanowiłam zrobić w domu Likier Słony Karmel. Próby zaowocowały bardzo dobrym efektem, jednym kacem i obietnicą, że nie będę popijać surówki z kiszonej kapusty likierem. Przed wami najlepszy w całych internetach Likier Słony Karmel!

Zanim podam wam składniki, uprzedzam lojalnie, że będzie lokowanie produktu. Nie dlatego, że firmy mi zapłaciły, tylko dlatego, że dane składniki wypadły najlepiej. W przepisie jest podany spirytus, ale to opcja dla chlorów i wielbicieli mocnych wrażeń, ponieważ po dodaniu spirytusu likier zamienia się w paliwo lotnicze i impreza może się zakończyć przedwczesnym wyłączeniem filmu, bez możliwości późniejszego odtworzenia. Więc jak ktoś lubi wrażenia ekstremalne, to polecamy spirytus.

Likier Słony Karmel

Potrzebujemy:

  • dwie puszki masy kajmakowej Gostyń (smak kajmak, żadne czekolady)
  • czekoladę Karmelove Wedel (wersja bez chrupek i orzeszków)
  • 500 ml śmietanki kremówki 30% Łaciata
  • 350 ml mleka 3,2%
  • 1 l wódki czystej – ja użyłam J.Baczewski, bo akurat stał w barku taki samotny
  • 200 ml spirytusu – proszę się głęboko zastanowić
  • sól morska gruboziarnista, rozgnieciona w moździerzu – ilość zależy od waszych upodobań.

Przygotowanie:

  1. W rondelku z grubym dnem na małym ogniu podgrzewamy masę kajmakową, ciągle mieszając. Ma zrobić się płynna.
  2. Dodajemy drobno posiekaną czekoladę i mieszamy, aż się rozpuści.
  3. Dodajemy śmietankę i mleko. Mieszamy i podgrzewamy około 3 minut. Mały ogień i ciągle mieszamy. Odstawiamy do przestygnięcia.
  4. Mikserem na wolnych obrotach lub rózgą wkręcamy alkohol, robimy to partiami.
  5. Dodajemy sól i próbujemy. Jak za mało słone to dosalamy, jak za mało karmelowe to możemy dodać jeszcze trochę rozpuszczonej masy kajmakowej. Jak za słabe, to dodajemy wódki lub spirytusu.
  6. Przelewamy do butelek i zakręcamy. Przed użyciem wstrząsnąć.

Przechowywanie – ja trzymam w barku. Alkohol i sól nie dopuszczają do zepsucia. Użyta śmietanka i mleko są UHT, więc też dadzą radę poza lodówką. Likier może się rozwarstwić, wtedy wystarczy go potrząsnąć. To nie jest oznaka zepsucia. Może za mocno zgęstnieć – wtedy wsadzamy go do garnka z ciepłą wodą i rozpuszczamy jak miód.

Taki mały protip – zmiksujcie kilka zamrożonych bananów z tym likierem. Szejk wchodzi jak złoto i jest pyszny 😀

Kategorie: Desery.

Konwersacja przy stole

  1. Jacek

    Miazga, miazga i jeszcze raz miazga. I nie o przepisie mówię, ale o sposobie podania tegoż do wiadomości publicznej. Tekst o ciepłej wódce i facecie mnie zmiótł ^^

  2. Anna

    Uwielbiam Cię bezgranicznie 🙂 sposób na głupotę genialny 🙂 Uwielbiam Cię od wpisu o zakwasie 😉

  3. Ev

    A jak ktoś jeszcze nie wie, jakie ma upodobania w sprawie soli, to ile się najlepiej sprawdza?

  4. Daga

    Że ja dopiero teraz tutaj trafiłam! Ale dobrze, że w ogóle 🙂 Już czuję, że będę stałą bywalczynią, nie tylko ze względu na przepisy, ale także (a może przede wszystkim?) na teksty.

  5. Kasia

    To żeś mi spadła z nieba…mój mąż marnotrawny wraca za 2 tyg po 8 szlajania sie po świecie to mu zrobię..Sezon letni, a on lody tylko z likierem karmelowym..wiadomo w sklepowym z cala lista Mendelejewa..a czemu bez likieru mu nie wchodzą? Tak se mysle ze dobry pretekst zeby te procenty i do deseru przemycic

  6. Piotr

    Czy rodzaj soli ma tu bardzo istotne znaczenie? W sklepie znalazłem jedynie morską jodowaną drobnoziarnistą i nie wiem czy się nadal.

  7. Kasik

    Pyszny likier wychodzi 😍
    Uwielbiam go ❤❤❤
    Jaka jest „moc” likieru z tego przepisu?

  8. igussa123

    Czy likier musi jakiś czas odstać przed spożyciem?
    Będę robić na święta jako dodatek do każdego prezentu, myślę, że będzie wyśmienity <3

  9. Julia

    Hej, uwielbiam likier słony karmel, ale tak jak Tobie przeszkadza mi jego chemiczny posmak, także przepis jest dla mnie idealny ! Będę robić w tym tygodniu 😊

    Myśle ze byłby też świetnym dodatkiem do świątecznych/mikołajkowych prezentów (kupiłam już nawet małe butelki ze świątecznymi wzorami 😍🎅🎄), dlatego mam pytanie – ile czasu może stać w barku albo ile maksymalnie Ty go trzymałaś w barku?

    xoxo
    J

  10. Beata

    Właśnie stałam się Twoją fanką i za przepis i za tekst, czyli jak to się mówi za całokształt.

  11. Zofija

    Trafilam tu od razu na słony karmel😋😋 – mój ulubieny😁 i to z%? O jeny muszę taki mieć… I będę tu częstym gosciem🤩

  12. Tomasz

    Powtarzam prosbe o podanie ilosci soli na poczatek produkcji zanim sprawdze jaki smak jest ok.
    Dziekuje

  13. Joanna

    Nie mam czekolady. Mogę czymś ja zastąpić? Krówki? Prasie mleczko i smaku karmelowym?

  14. Maja

    Dzień dobry, czy przepis się uda bez miksera? Da radę połączyć masę z wódką łyżką? 😅 pozdrawiam! 💗

  15. Ewelina

    A ja mam pytanie czy zamiast wódki i spirytusu mogę dodać domowej roboty bimber czysty ? Teść mnie uszczęśliwił 5 litrami 😱🙈 i szukam pomysłu na niego. Dodam ze ma około 80 % 😱🤪 pozdrawiam serdecznie

  16. Renata

    Z bimru bedzie pewnie inny posmak mialo ale mysle ze tez sie nadaje. Polecam zrobic cytrynowke,wychodzi super,rowniez porterowka i mozna tez wrzucic kukułki do sloja i zalac bimbrem(codziennie trzeba mieszać zeby się rozpuscily)

  17. Kryś-58

    Wypraktykowałem połączenia słonego karmelu z whiskey, bimbrem, metaxą i czystym krupnikiem. Oczywiście trwało to trochę , bo mógłbym zapomnieć co czyniłem i dlaczego.. Mój werdykt brzmi- z biedronkowym Golden Loch super. Reszta też nadaje się doskonale, ale łychą wymiata. Teraz jak trafiłem na ten przepis, to zaczynam się o siebie martwić.Ten napitek może zmienić moją sylwetkę, bo zawartość kaloryczna jest zbliżona do wspomnianej benzyny lotniczej..Na zakończenie dodam, że moc 22-26% pozwala cieszyć się smakiem a przy ograniczeniu ilości o poranku nie obudzą nas tupiące mrówki.

  18. Maniek

    MiLady,

    trochu mnie poniosło i wyszło skromne 8 litrów tych wspanialosci. No bo po co robić normalne ilosci, jak można hurtowe🤦. To, że jest to wybitnie pyszne chyba nikomu nie muszę mówić i nikogo, kto tu trafił nie trzeba o tym przekonywać.

    Moje pytanie do szanownej Kierowniczki, tego projektu brzmi: Jak długo może to stać zamknięte w barku, szafce itp.?

    Nie wiem czy mam się streszczać z konsumpcja czy mogę spokojnie dawkować wrażenia:) następna misja…wiśniowka🤤😈

  19. Julia

    Wspaniały przepis, dzięki któremu zostałam wierna fanką lady kitchen. I dziś wreszcie przepis został sprawdzony. Mimo, że przygotowany zagranicą, ze składników podobnych, wyszedł genialnie.