
Serowe mini pączki to moje guilty pleasure. Do kawy, do kanapki ze śledziem, do żurku… mogę je jeść wszędzie. Są bardziej wciągające niż popcorn i chipsy i pomimo usilnych modłów niestety nie chcą iść tylko w biust, odkładają się wszędzie i równo.
Tłusty Czwartek, czyli Ogólnopolski Dzień J**ania Diety, zbliża się nieuchronnie. Już mam ułożone wymówki i usprawiedliwienia dla zjedzonych pączków i chrustu. Wmawiam sobie, że mini pączki skoro są mini, to mają minimalną ilość kalorii. W nazwie mają SEROWE, to już w ogóle samo zdrowie i można się nażreć po kokardy. SEROWE, czyli białko, mikroelementy, biały serek, który jak wiadomo, jest zdrowy. No żreć i nie umierać. Pominę litościwym milczeniem, smażenie w głębokim oleju, ale jakby się uprzeć to olej słonecznikowy jest ze słonecznika, słonecznik to roślinka, więc to tak jakbyśmy smażyli w sałatce. Proste!
Skoro ustaliliśmy, że mini pączki serowe to w sumie białko w sałatce i jako takie służy naszej diecie w sposób szczególny i żarcie tego cuda na kilogramy jest usprawiedliwione zdrowotnie, możemy zacząć produkcję.
Potrzebujemy:
- 600 g sera półtłustego, zmielonego 3x lub sera na sernik
- 4 spore jajka
- 100 g cukru
- około 400 g mąki pszennej uniwersalnej
- 1/3 łyżeczki soli
- 2 łyżki proszku do pieczenia
- skórkę otartą z jednej cytryny
- sok z jednej cytryny
- 50 ml wódki.
Z podanej ilości wyjdzie wam około 60 sztuk pączusiów. Jeśli zrobicie je większe, to możecie je potem nadziać za pomocą szprycy. Serowe mini pączki genialnie komponują się z czekoladą lub konfiturami.
Na początek wyjaśnijmy dwie sprawy:
- Proszku jest dużo, gdyż musimy unieść ciężkie i kleiste ciasto. Nie zamieniam części proszku na sodę, bo nie znoszę sody w ciastach. Tej ilości proszku nie czuć, a ciasto jest lżejsze i ładnie rośnie podczas smażenia.
- Wódka – dodatek wódki do ciasta sprawia, że ciasto nie chłonie przy smażeniu sporych ilości oleju. Można ponoć zastąpić octem, ale nigdy tak nie robiłam, więc nie polecam. Czasem zastępuje wódkę rumem i też jest pięknie.

Przygotowanie:
- Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej.
- Ser, jajka i cukier ucieramy na jednolitą masę. W Tefal Companion – zakładamy nóż do wyrabiania, ustawiamy obroty 7 i ucieramy około minuty.
- Dodajemy partiami mąkę przesianą z solą i proszkiem do pieczenia. W Tefal Companion robimy to na obrotach 5.
- Dodajemy alkohol, skórkę z cytryny i sok. Mieszamy do połączenia.
- Około 3 litry oleju rozgrzewamy w garnku z grubym dnem. Idealna temperatura to 185 stopni.
- Ciasto jest dość klejące, więc przed formowaniem pączusiów smarujemy dłonie olejem. Za pomocą łyżki lub łyżeczki nabieramy ciasto i formujemy kulki. Możecie też wsadzać łyżkę z ciastem do oleju i nie formować, wtedy zamiast kulek będziecie mieli kształty różne, ale to przyspieszy proces powstawania serowych mini pączków i będzie można szybciej zjeść.
- Serowe pączki smażymy partiami, po kilka sztuk, żeby mogły się swobodnie obracać. Jeśli się nie obracają same, to trzeba im pomóc dwoma łyżkami. Smażymy na złoty kolor. Odsączamy na ręczniku papierowym, żeby pozbyć się nadmiaru oleju.
- Pączki posypujemy cukrem. Ja obtaczam je w brązowym cukrze. Możecie obtoczyć w cukrze zmieszanym z cynamonem. Jeśli posypujecie cukrem pudrem, to poczekajcie, aż ostygną. Na gorących pączkach cukier puder się rozpuści.

Czytam SUROWE mini pączki i zastanawiam się czy Ciebie juz do reszty pojebało 🙂 mam slinotok po kolanka.
Mi takie mini pączki wychodziły z kieliszków po wycięciu dziurki w obwarzankach, tylko ciasto bardziej zwarte, żeby dało się wałkować. Te, zakładam, że są lżejsze. Ale usprawiedliwienia mega. Zdrowy serek w sałatce😂, każdy kto dba o linię powinien je jeść w nieogranicznych ilościach. Niekoniecznie z zastosowaniem oleju słonrcznikowego. Rzepak to też roślinka, w dodatku miododajna, a miód to samo zdrowie.
Można takie pączki wyciskać bezpośrednio do oleju z rękawa cukierniczego a tylką o szerokim otworze, pożądaną ilość ciasta odcinając nożyczkami.