
Jeśli macie w domu francuskiego pieska, który gardzi rybami, a wy macie ochotę na rybę, jednak wizja gotowania dwóch osobnych obiadów doprowadza was do amoku, to ja wam powiem co zrobić. Należy zacząć przemycać, maskować i ukrywać składniki, które francuskiego pieska sprowadzą na skraj zapaści umysłowej. Najlepsza do tego jest tarta.
Ryby u mnie w domu to jest orka na ugorze. Najcierpliwszy nie je, bo mu śmierdzą i mają ości i nawet jak jest filet to też nie i koniec i mogę się wypchać ja i moje rybki. Jak chcę go trzymać z dala od kuchni, to kupuję wędzoną makrelę i on wtedy wzdycha, mówi coś o ciężkiej miłości i wychodzi. Jednak czasem rybę zje. Zje i uprzejmie się zdziwi, że nie umarł, nie udławił się ością, nie udusił ze smrodu i było nawet dobre.
Przy okazji tego przepisu zdradzę wam kilka zasad, które sprawią, że wytrawne ciasto na tartę wyjdzie zawsze idealne. Gotowi?

WYTRAWNE KRUCHE CIASTO
Zrobienie kruchego ciasta było dla mnie wyzwaniem. Albo wychodziło mi jakieś takie rozmemłane, albo tak kruche, że moja dentystka umawiała mi wizytę. Potem poznałam Zuzię z Cake Atelier, która wytłumaczyła mi w sposób „dla debila” i zrobiłam pierwszą, słodką tartę z wiśniami i się wzruszyłam niezmiernie. Zuzię i jej torty spotkacie TUTAJ, a przepis na genialną tartę wiśniową znajdziecie TUTAJ.
Po słodkościach przyszedł czas na nadzienia wytrawne. W sekrecie wam zdradzę, że ze słodkości to ja kocham tatara i śledzia z cebulą, więc tarta z łososiem i warzywami jest dla mnie cudownie pyszna, a dla Najcierpliwszego brzmiała jak kara boska za to, że w poprzednim wcieleniu był złym człowiekiem.
Wszyscy pewnie słyszeliście, że żeby ciasto kruche się udało, to należy pomodlić się do wszelkich znanych bóstw, zagniatać ciasto piórkiem delikatnym jak skrzydło anielskie, a najlepiej zagniatać go siłą woli.
Ja już tłumaczę o co chodzi. Przeglądnęłam kilka książek do technologi żywności, książek wydanych przez szkoły kulinarne i ogólnie chodzi o to, żeby chwycić za pysk gluten i zamknąć go w klatce, żeby nie hasał, bo to on sprawia, że ciasto jest miękkie i elastyczne. Żeby gluten się uwolnił, potrzebne są woda i wyrabianie. Uwalnianie glutenu zaś jest ciężkie, jeśli jest tłuszcz. I o to nam chodzi i tu wchodzi masło, całe na biało. Musi być mega zimne, żeby nie puściło płynów i nie rozciapciało nam mąki, robiąc raj dla oszalałego glutenu. Czyli zimno i bez nadmiernego macania, czyli jak moja pierwsza randka z eksiem.
Żelazna zasada, która się sprawdza zawsze, to dwie części mąki i jedna część masła.
Ciasto kruche wrabiamy w urządzeniu typu malakser lub siekamy nożem. Ważne, żeby jak najmniej go dotykać. Siekamy, aż się zrobi piasek. Ciasto chłodzimy w lodówce. Wałkujemy i podpiekamy.
Róbmy!

Składniki na kruche ciasto do tarty
Na standardową formę do tarty (ja mam taką z wyciąganym dnem) potrzebujemy:
- 250 g mąki
- 125 g bardzo zimnego masła
- 2 żółtka
- 1 łyżeczkę soli
- 2 łyżki lodowatej wody.
Przygotowanie ciasta
- Jeśli używamy noża, to wszystko (oprócz wody) siekamy na stolnicy, starając się jak najmniej dotykać ciasta. Robi się piasek i niektóre fragmenty przyklejają się do noża, ściągamy je ostrożnie, dodajemy jedną łyżkę wody i dalej wyrabiamy, dodając w razie potrzeby drugą łyżkę.
- Jeśli robimy ciasto w Tefal Comapnion do misy z założonym ostrzem do wyrabiania dajemy wszystkie składniki oprócz wody, ustawiamy obroty 8 i czas 30 sekund. Robi się piasek i niektóre fragmenty przyklejają się do misy, ściągamy je szpatułką, dodajemy jedną łyżkę wody na początek i na obrotach 5 wyrabiamy, dodając w razie potrzeby drugą łyżkę.
- Zrobi się albo jedna duża kulka albo kilka mniejszych. Przekładamy na stolnicę i szybko zagniatamy. Ciasto owijamy folią spożywczą i wkładamy do lodówki na godzinę. Taka mała podpowiedź: ciasto kruche fajnie się mrozi, możecie zrobić więcej i trzymać w zamrażarce i w razie braku pomysłu na obiad wyciągnąć wieczorem dnia poprzedzającego pieczenie i rozmrozić w lodówce.
- Ciasto wałkujemy na podsypanym mąką blacie i dalej pilnujemy się, żeby za bardzo nie macać.
- Piekarnik rozgrzewamy do 190 stopni.
- Wysmarowaną formę do tarty wykładamy dokładnie ciastem. Na ciasto dajemy kawałek papieru do pieczenia i wsypujemy obciążniki typu fasola, ryż lub bardziej hipstersko – ceramiczne kulki. Ja mam kamyczki, takie zwykłe kamyczki z lasu, które wcześniej kilka razy wygotowałam, to jest dopiero hipsterstwo. Możecie też olać w zupełności obciążniki, zrobić kilka dziurek widelcem w cieście i też będzie ok.
- Spód na tartę podpiekam zawsze, wtedy nie nasiąka i nie rozmaka, jak nałożymy farsz. Podpiekamy około 15 minut, aż będzie twardawe, ale jeszcze nie brązowe.
- Wytrawne ciasto na tartę możemy wzbogacić o suszone zioła, przyprawy czy pieczony czosnek.
- Podpieczony spód studzimy i zabieramy się za farsz.

Tarta z łososiem i warzywami
Składniki na tartę z łososiem i warzywami:
- 300 g łososia wędzonego
- 1 mała cukinia
- 2 młode marchewki
- kilka szparagów zielonych (około 5 sztuk)
- koperek
- groszek cukrowy około 6 strąków
- czosnek – 2 przeciśnięte ząbki
- szklanka śmietany gęstej i kwaśnej (250 ml)
- papryczka chilli
- 2 jajka
- sól, pieprz.
Przygotowanie tarty z łososiem i warzywami:
- Na spód tarty układamy łososia (lub inną ulubioną, wędzoną rybę).
- W misce łączymy śmietanę i jajka.
- Szparagi obieramy, odcinamy główki, pozostałą łodygę kroimy na drobno i dodajemy do śmietany.
- Groszek cukrowy oczyszczamy i dodajemy do śmietany.
- Chilli drobno pokrojone dodajemy do śmietany, mieszamy i doprawiamy delikatnie solą i pieprzem. Wlewamy na łososia.
- Cukinię i marchewkę kroimy w cieniutkie plasterki i układamy na wierzchu. Na wierzch dokładamy główki szparagów. Oprószamy solą i pieprzem.
- Pieczemy 25 min w temperaturze 180 stopni. Masa się trochę podniesie, ale w miarę stygnięcia będzie opadać.
Do tego można podać sałatę skropioną oliwą i sokiem z cytryny. W lodówce, w szczelnym pojemniku tarta może być 2 dni. Dobrze smakuje na zimno.
