Ziemniaki zapiekane w boczku

Są takie dni, kiedy się nie chce. Świat jest podłym miejscem i najchętniej zajęlibyśmy się hodowlą drobiu w Bieszczadach. Niestety nasze plany agroturystyczne niweczy strach przed drobiem i tym, że najprawdopodobniej zeżrą nas wilki, o ile wcześniej nie umrzemy bez WIFI i Facebooka. Jeśli jesteśmy sami w mieszkaniu i na wyżywieniu mamy tylko kota, to pół biedy. Jeśli jednak posiadamy osobnika tego samego gatunku, który nieśmiało domaga się jedzenia, to jak gotować, kiedy wszechświat rzuca nam kłody pod nogi?

Ja wam powiem jak. Prosto. Są dania, które wymagają minimalnego wysiłku i 3-4 składników, są szybkie, proste i wzbudzają zachwyt. Ziemniaki zapiekane w boczku to senne marzenie każdego wielbiciela mięska. Chrupiący, wędzony bekon, ziemniaki ugotowane w łupinkach, do tego sos chrzanowy i odrobina szczypiorku. Plus polega na tym, że można ugotować ziemniaki dzień wcześniej, gdy jeszcze nie mieliśmy ochoty wysadzać własnego miasta w powietrze.

Takie ziemniaki idealnie nadają się jako samodzielny obiad, dodatek do grilla, zaś po upieczeniu i wystudzeniu można zawinąć je w folię i wytrzymają w lodówce 2 dni. Do owinięcia ziemniaków potrzebujemy długie i cieniutkie plastry boczku. Sokołów i Morliny sprzedają dokładnie takie. Jeśli jest możliwość, zawsze wybieram Sokołów. Ziemniaki wybierajmy podobnej wielkość, nie za duże, żeby łatwo było je owinąć i żeby równo się upiekły.

Potrzebujemy:

  • kilka sztuk ziemniaków ugotowanych w mundurkach (około 3 szt. na osobę)
  • wędzony boczek – długie plastry, około 2 plastry na ziemniak
  • 4 łyżki kwaśnej śmietany
  • 1 łyżka chrzanu tartego
  • szczyptę cukru, soli, pieprzu
  • szczypiorek lub koperek.

Przygotowanie:

Nagrzewamy piekarnik do 200 stopni. Ugotowane ziemniaki owijamy szczelnie boczkiem, nie solimy, bo boczek ma swoją słoność. Owinięte ziemniaki układamy w naczyniu żaroodpornym, między ziemniaki możemy wrzucić kilka ząbków czosnku. Wsadzamy do nagrzanego piekarnika i pieczemy do momentu, aż boczek będzie chrupiący i złocisty.
W międzyczasie mieszamy chrzan i śmietanę, doprawiamy cukrem, solą i pieprzem.

Proste, szybkie i bardzo dobre 🙂
Jeśli nie lubicie sosu chrzanowego, ziemniaki możecie podać z musztardą, ketchupem lub popić je kubeczkiem gorącego barszczu.

Kategorie: Główne i Przystawki.

Konwersacja przy stole