zupa serowa.

OLYMPUS DIGITAL CAMERAOLYMPUS DIGITAL CAMERAKażdy czyta Pudelka. Każdy. Jak nie Pudelka to inne ploty. Z takich portali możemy się dowiedzieć, iż Grzesiu Łapanowski polazł do „Tańca z Gwiazdami”. Diabli wiedzą po co. Swoją drogą jeśli to prawda to mam mieszane uczucia. Możemy się również dowiedzieć, że Jolantę Kwaśniewską dotknął syndrom wypalenia a emerytom radzi, żeby jechali w Alpy. Widocznie oprócz syndromu wypalenia dotknęła ją jeszcze zapaść umysłowa i oderwanie od rzeczywistości. Dowiadujemy się, że pani Kulczyk ma takie same problemy jak biedni. Tej to mi się autentycznie żal zrobiło. Już wyobraziłam sobie jak płacze w tym swoim Porsche czy innym Maserati i smutek mnie ogarniał coraz większy… Dzisiaj wyczytałam, że pan Pazura się obruszył, ponieważ śmiano wypomnieć jego żonie, że się zmieniła. No się zmieniła, panie Czarku. Na Pana miejscu sprawdziłabym ile tego botoksu wcisnęła, bo jeszcze trochę a nie będzie mogła mrugać.

Pudelek również zaserwował mi zdjęcie zwyciężczyni ostatniej edycji Master Chef, pani umiejscowiona była w wannie, dumnie dzierżyła statuetkę, niektóre zaś miejsca (nie wanny ani statuetki) przysłoniła pianą. Podpis brzmiał „statuetkę mam zawsze przy sobie”. Oczekuję na zdjęcia z kibla, jak wszędzie to wszędzie. Szkoda, bo zamiast kojarzyć się nowym osobom z fajnym blogiem, będzie się kojarzyć z laską z wanny. Pytacie po cholerę się czepiam i o tym piszę? Już spieszę z odpowiedzią.

Zdumiewa mnie fakt jak bardzo szybko media w ludziach mających z nimi styczność nadmuchują poczucie lepszości, nietykalności i nieomylności. Jak bardzo łatwo z kogoś zwykłego można wykreować idola, mentora i eksperta od wszystkiego. Przykładem niech będzie Piotr Ogiński, któremu występ w dwóch programach dał zielone światło do tytułowania się wybitnym kucharzem. I tak sobie myślę, że w sumie media robią takim ludziom krzywdę. Bo kiedyś banieczka sławy pęka i co wtedy? Nagle okazuje się, że nie wszyscy są nami zachwyceni, nie każdemu podoba się to, co robimy i – co gorsza – nie każdy przyjmuje nasze słowa jako prawdę objawioną. A z drugiej strony naród chyba spragniony jest masowych idoli i tak bardzo jak jest ich spragniony tak bardzo szybko zmienia się miłość narodu.

Żeby była jasność w temacie: nie piszę tego z zazdrości. Nie zazdroszczę karier medialnych, bo wiem jaki to ciężki kawałek chleba. Jak bardzo trzeba z siebie zrezygnować, żeby słupki oglądalności zadowalały stację a sponsorzy liczyli kasę z zysków. Nie zazdroszczę milionów fanów i pisku uwielbienia. Lubię swój światek i jeśli ktoś chce do niego wejść to zapraszam, będzie mi miło. Nie chcę do szoł bizu, chce pisać i popijać pyszną zupę serową, na którą patent wam zaraz zdradzę :). Od razu mówię, że to moja wersja, ale zaręczam, że jest pyszna 🙂

Żeby zupa serowa wyszła przystojna i dobra potrzebujemy:

  • 1,5 litra dobrego bulionu – nie żadnej kostki i innych proszków
  • 3 serki topione
  • ser lazur z niebieską pleśnią – taki mały trójkącik w kartoniku
  • 100gr parmezanu lub dziugasa
  • 100gr goudy lub ementalera
  • 150 ml śmietanki do zupy
  • 1 ząbek czosnku
  • sól, biały pieprz
  • pęczek szczypiorku

Bulion bardzo mocno podgrzewamy, aż pojawią się bąbelki. Sery twarde ścieramy na drobnych oczkach (szybciej się rozpuszczą), Lazur kroimy w kostkę. Do gotującego się bulionu dodajemy serki topione, mieszamy aż się rozpuszczą, dodajemy pozostałe sery i wyciśnięty ząbek czosnku. Rozpuszczamy. Dodajemy śmietanę, sól i pieprz. Z solą delikatnie bo ser pleśniowy i parmezan są słone. Zupę na talerzu posypujemy drobno posiekanym szczypiorkiem. Podajemy z grzankami lub obwarzankiem jak ktoś z Krakowa 🙂

PS Paremzan i Dziugas do najtańszych nie należą, więc żeby każdy mógł zupę zrobić można zastąpić je Bursztynem lub jeśli ktoś ma produkty Mlekowity to Ementalerem Zakopiańskim. Jeśli dajemy sery delikatne to dajmy ząbek czosnku więcej. Można jedną szklankę bulionu zastąpić szklanką białego wina. Można próbować z różnymi serami i różnymi ich proporcjami. Bawcie się smakiem, próbujcie i cieszcie się każdą łyżką 🙂

OLYMPUS DIGITAL CAMERAOLYMPUS DIGITAL CAMERA

Kategorie: Zupy.

Konwersacja przy stole

  1. Witam Panią 🙂
    Krążąc po internecie natknęłam się na Pani blog i sądzę, że zostanę tu na dłużej. Zachwyciły mnie nie tylko przepisy, łącznie z tą na zupę serową, którą na pewno spróbuję, ale też podejście do świata. Rozpatruje Pani wiele tematów, a jak narazie nie znalazłam takiego, z którym bym się nie zgodziła. Cieszę się że znalazłam tą stronę i blogerkę uważającą, że nie jest alfą i omegą i mającą do siebie dystans. Gorąco pozdrawiam i życzę samych sukcesów. 😉