
Amba to jeden z dziwniejszych sosów, jakie chce wprowadzić do waszej kuchni. Fermentowane mango, mnóstwo wywalających kubki smakowe w kosmos przypraw, trochę pracy i efekt wow.
Amba w moim wykonaniu ma już swoją historię kradzieży. Podczas warsztatów z kuchni Izraela, które prowadziłam podczas Festiwalu Kultury Żydowskiej, zniknęło mi pudełko zrobionej zawczasu w domu amby. Po pudełku została pokrywka, a na niej karteczka: „Przepraszam, musiałem zabrać pudełko do domu, żeby wylizać!”. Po takiej wiadomości wnioskuję, że amba wyszła całkiem dobra. Amba festiwalowa była robiona zgodnie ze sztuką — na marynowanym w soli mango, suszonym potem na słońcu. Jednak Polska to nie Indie i o dobre mango trudno (można kupić w indyjskich sklepach online), a jak już się trafi, to trochę droga impreza, zatem dostaniecie trzy przepisy, trzy wersje, a każda wersja to bardzo dobra amba. Można eksperymentować i sprawdzić, która amba najbardziej smakuje.
Na początek amba najbardziej ortodoksyjna. Potrzebujemy:
- 2 średniej wielkości mango, obrane i pokrojone w kostkę
- 2 łyżki soli
- 1/4 szklanki oliwy
- 1 łyżeczkę ziaren gorczycy białej
- 1 łyżeczkę nasion kopru włoskiego
- 2 łyżeczki nasion kuminu rzymskiego
- 1 łyżeczkę mielonego czarnego pieprzu
- 1/2 łyżeczki mielonej kolendry
- 1 łyżkę ostrej mielonej papryki
- 1 łyżkę brązowego cukru
- 8 ząbków czosnku (ząbki obieramy i przeciskamy przez praskę)
- 120 ml wody.
Przygotowanie:
- Każdy kawałek obranego mango obtaczamy w soli i wkładamy do słoika. Słoik zamykamy i odstawiamy na pięć dni. Po tym czasie mango odcedzamy z powstałego płynu (płyn zostawiamy, nie wylewamy) i układamy na ręcznikach papierowych. Dokładnie osuszamy, idealnie jest wystawić na kilka godzin na słońce.
- Przyprawy rozcieramy w moździerzu.
- W garnku z grubym dnem rozgrzewamy oliwę i dodajemy przyprawy. Jak przyprawy zaczną strzelać, to dorzucamy czosnek i cukier. Smażymy na średnim ogniu około 3 minut.
- Dodajemy mango, płyn z mango i wodę, dusimy to kilka minut, aż mocno odparuje. Całość miksujemy blenderem.
Podczas smażenia amba będzie bardzo mocno pachniała, może szczypać w nos i oczy, więc otwórzcie okno.

Amba ekspresowa I. Składniki:
- 2 średnie obrane mango
- 1 średnia cebula
- 1 mała papryczka jalapeno
- 1 łyżeczka soli
- 4 duże ząbki czosnku posiekane drobno
- 1 łyżka kurkumy
- 2 łyżeczki nasion gorczycy białej
- 1 łyżeczka nasion kopru włoskiego
- 1/2 łyżeczki mielonego kuminu
- 1/2 łyżeczki słodkiej mielonej papryki
- 3 łyżki soku z cytryny
- 300 ml wody.
Przygotowanie:
- Na patelni z grubym dnem smażymy około 2 minut mango. Smażymy na suchej patelni.
- Dodajemy wodę, posiekaną cebulę i czosnek, sól, kurkumę i jalapeno. Gotujemy na średnim ogniu 5 min.
- Przyprawy prażymy na suchej patelni i jak zaczną strzelać i mocno pachnieć, to dodajemy do gotującego się mango.
- Całość dusimy, aż mango się rozpadnie i woda mocno odparuje.
- Ściągamy z ognia, dodajemy sok z cytryny i miksujemy.
Amba ekspresowa II. Składniki:
- puszka pulpy z mango
- 1 średnia cebula, drobno pokrojona
- 1 łyżeczka płatków chilli
- 3 duże ząbki czosnku (przeciśnięte przez praskę)
- 1,5 łyżeczki nasion kopru włoskiego
- 1,5 łyżeczki ziarenek gorczycy białej
- 1 łyżeczka nasion kuminu
- 1 łyżeczka ziaren czarnego pieprzu
- 3 łyżki soku z cytryny
- 2 łyżki oliwy z oliwek.
Przygotowanie:
- Na suchej patelni prażymy wszystkie przyprawy i jak zaczną pachnieć, przekładamy do moździerza i ucieramy.
- W garnuszku z grubym dnem rozgrzewamy oliwę i obsmażamy czosnek i cebulę, dorzucamy przyprawy i chwilę smażymy.
- Dodajemy mango i chwilę gotujemy, cały czas mieszając, aż przyprawy i mango się połączą.
- Ściągamy z ognia, dodajemy sok z cytryny i doprawiamy solą. Jeśli będzie dla was za mało kwaśne, to można śmiało dodać soku z cytryny.
Amba może być przechowywana do miesiąca, w zamkniętym słoiku i najlepiej w lodówce
Do czego podawać ambę?
Amba pasuje do wszystkiego — nadaje się jako dip do wszelkiego rodzaju krakersów, paluszków, jako marynata do mięsa (drób i ryby w szczególności), jest świetna do falafeli, do robienia dressingów sałatkowych. Bardzo dobrze się sprawdza jako sos do kanapek.

A już prawie wyszłam z kuchni ze słoikami, a tu, masz!
Zrobiłam z przepisu pierwszego ,wyszła mi za słone .Muszę dodać jeszcze mango .Tak myslę .