Cevapcici jako odpowiedź na poczynania artystek w Polsce. Taki szok należy zagłuszyć dużą ilością mięsa!

cevapcici-2

 

Jesteśmy pod wielkim wrażeniem artystki Nataszy Urbańskiej. Jej teledysk Rolowanie wywarł na nas takie wrażeni, że Najcierpliwszy zażądał wycieczki do Castoramy celem popatrzenia na armaturę łazienkową, bo jak powiedział, nasza łazienka jest mało artystyczna i nie da się umywalki polizać od spodu, a i kibelek jest też jakiś taki mało wyraźny. Domyślamy się, że w wielu łazienkach, w ten weekend, przez mało artystyczny kibelek dochodziło do aktów komunikacji z bóstwem. Nie ważne czy komunikacja nastąpiła pod wpływem artystki Nataszy czy zasług na polu spożycia wyrobów alkoholowych. Ważne jest to, że po wejściu do łazienki, mając za sobą obejrzenie tego „dzieła” już nic nie będzie takie samo. Myśleliśmy, że nowy rok niczym nas nie zaskoczy. W końcu widzieliśmy Marylę Rodowicz przebraną za sambodrom z Rio de Janeiro, lub jak niektórzy twierdzą, za Optimusa Prime z Transformers, tylko, że dodano pióra i sztuczne cycki z zezowatymi sutkami. No ale cóż jaki kraj, takie aniołki Victoria’s Secret. I kiedy odetchnęliśmy z ulgą, że teraz można normalnie napawać się brakiem perspektyw w nowym roku, pojawiła się Natasza i doznaliśmy fejs demolejszyn i chcieliśmy zrobić tragejszyn na densflorze. Ale na szczęście uratował nas Paweł z Warsaw Shore, który w radosny sposób oświadczył Elizie, że jak najbardziej, przeruchał Ewelinę, ale jak Eliza sobie życzy to ja też może przeruchać. I wszystko wróciło do normy. Plany porzucenia tego kraju na rzecz jakiegoś miłego państwa na Bliskim Wschodzie odłożyliśmy na później. Jednak tęsknota za podróżami pozostała. Postanowiliśmy podróżować za pomocą patelni i garów. Stwierdziliśmy, że szok pozostały po artystycznych dokonaniach ukoi mięso, dużo mięsa. Po mięsko wybraliśmy się na Bałkany. Dziś cevapcici.
Jak najprościej opisać to danie? Mięsne ruloniki, grillowane, pyszne i soczyste. Żeby zapomnieć o artystce Urbańskiej i zjeść pysznie i inaczej potrzebujemy:

  • mięso mielone (wołowo – wieprzowe)
  • żółtko jajka
  • przyprawy – papryka, słodka, tymianek, czosnek granulowany, sól, pieprz, papryka ostra, odrobina cynamonu, odrobina mąki ( pół łyżki)

Mięso łączymy z przyprawami, żółtkiem jajka. Wyrabiamy na gładką masę i odstawiamy na noc do lodówki. Jak ktoś cierpi bardziej z powodu artystki Urbańskiej i czuje, że już dłużej nie zdzierży to godzina w lodówce też da radę. Mięso wyciągamy, wyrabiamy raz jeszcze. Formujemy małe ruloniki z mięsa. Najszybciej i równomiernie takie ruloniki wychodzą, jak przepcha się mięso przez szyjkę plastikowej butelki, np. po wodzie mineralnej. Z butelki robimy lejek ucinając ją kawałek nad szyjką, napełniamy mięsem i cierpliwie przepychamy. Wychodzą równe ruloniki. Oczywiście nie jest to warunek konieczny, żeby było pysznie. Jak już dowolną metodą uformowaliśmy ruloniki mięsne, rozgrzewamy patelnię grillową i smażymy z każdej strony. Podajemy z dowolnymi dodatkami. My zjedliśmy z sosem tatarskim.
Smacznego!

cevapcici-1

 

Kategorie: Główne.

Konwersacja przy stole