Churros niby robi się na Nowy Rok, ale umówmy się, ze po pierwsze to dzień w dzień należy coś świętować, a po drugie to nikt mi nie będzie mówił, kiedy mam mieć Nowy Rok! Rzekłam. Churros kocham miłością mroczną, taką zakazaną, bo cholerstwo uzależnia. A churros z sosem czekoladowym to można ćpać po kokardy i nie ma się dość.
Jest jednak jeden maleńki problem. Churros to wyrób cukierniczy, a jak wiecie, ja i cukiernictwo to mało fortunne połączenie. W cukiernictwie czuje się tak pewnie i mam taką samą grację, jak nowo narodzona żyrafa, przy czym żyrafa ogarnia bajzel szybciej niż ja. Ale od czego ma się ludzi?! Mam szczęście mieć w swoim życiu szefów kuchni, ludzi związanych z gotowaniem, rozsianych po różnych dziwnych zakątkach świata i ci ludzie dzielą się chętnie przepisami i wiedzą. Łapcie przepis na meksykańskie churros i najlepszy sos czekoladowy. Na końcu przepisu znajdziecie notatki, na co zwrócić uwagę, co może pójść nie tak i dlaczego churrosy wybuchają.
Na najlepsze churros potrzebujemy:
- 560 ml wody
- 3 łyżki ekstraktu z wanilii (można 4-5 krople zapachu lub buteleczkę tego wynalazku Dr Oetkera)
- 1/3 łyżeczki soli
- 80 g masła
- 300 g mąki pszennej uniwersalnej, przesianej 3x (przesianie jest ważne)
- 1/3 łyżeczki mielonego cynamonu (wymieszanego z mąką)
- skórka otarta z jednej dużej pomarańczy
- 3 duże jajka rozkłócone
- 200 g drobnego brązowego lub białego cukru, wymieszanego z łyżką mielonego cynamonu – do obtoczenia Churros.

Przygotowanie churros:
- Wodę, masło, ekstrakt, skórkę z pomarańczy, sól umieszczamy w rondelku z grubym dnem i doprowadzamy do wrzenia.
- Jak zacznie się gotować, to jednym ruchem wrzucamy mąkę z cynamonem i zaczynamy energicznie i szybko mieszać, najlepiej drewnianą łyżką lub szpatułką. Mieszamy, aż uzyskamy jednolitą, zwartą, lśniącą kulę ciasta. Przekładamy ciasto do miski i odstawiamy na 5 minut.
- Po 5 minutach bierzemy mikser i zaczynamy miksować ciasto, dolewając po odrobinie jajka. Nie przejmujcie się, że ciasto jest gorące, wlewanie po odrobinie jajek i miksowanie nie zrobi wam jajecznicy. Ciasto będzie sprawiało wrażenie, że się rozdziela i nic z tego nie będzie. Miksujemy dalej i w końcu dojdziemy do takiego momentu, aż ciasto będzie tak ciężkie, że mikser zacznie zwalniać. Przerywamy miksowanie i mieszamy ciasto kilka minut szpatułką. Będzie zwarte, ciężkie i klejące. Tak ma być.
- Rozgrzewamy olej do temp 175 stopni Celsjusza, przydaje się termometr lub frytownica.
- Do rękawa cukierniczego zakładamy tytkę z końcówką gwiazdka i wyciskamy na rozgrzany olej kilkucentymetrowe paseczki ciasta, odcinamy ciasto nożyczkami (serio nożyczkami). Wyciskamy maksymalnie po 4 churros. Smażymy 3-4 minuty pilnując temperatury.
- Usmażone Churros przekładamy na chwilę na papierowy ręcznik i od razu wrzucamy do cukru z cynamonem i obtaczamy. Serwujemy z sosem czekoladowym.
Kilka porad:
- Ciasto przekładając do rękawa cukierniczego dobrze „ugnieść” w rękawie, żeby pozbyć się powietrza z ciasta i rękawa.
- Churros czasem pękają, skórka robi się chrupiąca, a w środku tworzy się para i jak nie ma ujścia, to robi bum. Dlatego pilnujemy temperatury oleju, nie dźgamy niczym w Churros podczas smażenia, ani nie przewracamy.
- Jeśli nie macie rękawa cukierniczego, można użyć woreczka strunowego i odciąć mu jeden róg.
- Nie musicie wyciskać ciasta do oleju jeśli się boicie. Można wycisnąć paseczki na papier do pieczenia i delikatnie przenosić je do oleju.
- Churros można oprószyć cukrem pudrem, zamiast obtaczać w cukrze z cynamonem.
- W cieście nie ma cukru, jest go wystarczająco w posypce i w sosie. Jeśli komuś mało to niech dorzuci łyżkę cukru do gotującej się wody, ale trzeba się liczyć z tym, że przy smażeniu ciasto będzie szybciej brązowieć.
Przepis na sos czekoladowy:
- 3 tabliczki gorzkiej czekolady (3 x 90 g)
- 200 ml śmietanki 30%
- 50 ml mleka
- szczypta soli.
- Śmietankę i mleko podgrzewamy na średnim ogniu, jak zacznie lekko bulgotać, wrzucamy drobno posiekaną czekoladę.
- Mieszamy do rozpuszczenia, dorzucamy szczyptę soli i mieszamy, aż sos zrobi się gładki i lśniący.
- Jeśli lubicie, można dodać szczyptę chilli do sosu, skórkę cytrynową lub szczyptę przyprawy do piernika.

Spadlas mi jak z nieba z przepisem. Będę robić a co wyjdzie to się okaze jak coś kury i sąsiada są 🤣
❤️