Panzanella to taka sałatka, która z powodzeniem może zastąpić obiad. Dlaczego piszę akurat o panzanelli? Bo jest milion pincet stopni w cieniu, moje komórki mózgowe udały się na biwak i
Więcej
Pierogi z borówkami
Chyba wszyscy znają z okresu dziecięcego pierogi z borówkami. Trwa odwieczna wojna czy mówimy jagody, czy borówki. U mnie, na Podhalu, zbieraliśmy borówki i babcia z mamą robiły najlepsze pierogi z borówkami i
Więcej
Kluski leniwe – najlepszy przepis
Kluski leniwe to ostatnimi czasy dwa słowa, które idealnie mnie opisują. Leniwa kluska. Dżizas! Jak mi się nie chce. Motywacja spadła mi na pysk i leży cicho popiskując. Nie mogę
Więcej
Chlebek bakaliowy
Chlebek bakaliowy poznałam podczas żydowskiego święta Tu-Bi-Szwat. To dzień, który oznacza koniec zimy i początek opadów. Tak zwany Nowy Rok Drzew, w Izraelu sadzi się wtedy około miliona drzew. Oprócz
Więcej
Serowe knedle z truskawkami
Jako dziecko szczerze nie znosiłam knedli wszelkiego rodzaju. Z biegiem czasu niechęć ta przeniosła się na pierogi, kluski wszelkiego rodzaju i naleśniki. Trwaliśmy we wzajemnej niechęci, ja i przetwory mączne,
Więcej
Najlepszy krem ze świeżych pomidorów
Krem ze świeżych pomidorów to klasyka tak znana, jak mała czarna. Oczywiście, zupełnie jak z małą czarną, jak wpadnie w nieodpowiednie łapy, to można się spodziewać katastrofy. Teoretycznie kremu nie
Więcej
Idealna sałatka na grilla
Sałatka na grilla zawsze oznacza jedno – jest na tyle ciepło, że od morza do Tatr rodacy zaczęli masowo uprawiać sport narodowy, jakim jest grillowanie. W ruch idą rozpałki, trociny,
Więcej
Kiszone Cytryny
Kiszone cytryny kocham, mimo że nie jest to miłość od pierwszego wejrzenia. Poznawałyśmy się długo, byłyśmy sobie przedstawiane w różnych potrawach, w niektórych przypadkach się kłóciłyśmy, ale mimo wszystko zawsze
Więcej
Hummus idealny
Hummus ostatnimi czasy zrobił się mody. Modny tak, że nawet jedna firma od ryb sprzedaje hummus. Co prawda o wątpliwej jakości, ale jest i wszyscy szczęśliwi. Hummus robią wszyscy i bardzo
Więcej
Idealny sos chrzanowy
Raz w życiu dałam się namówić na tarcie chrzanu. Raz! Ilość łez, jakie wylałam, ilość brzydkich słów wypowiedzianych podczas tarcia, ilość życzeń, żeby ówczesnego narzeczonego szlag trafił, to wszystko wystarczyło,
Więcej